Astronomia
Hubble odkrył niezwykłą tajemnicę najmniejszego księżyca Neptuna

Najsłynniejszy kosmiczny teleskop, jaki znalazł się na ziemskiej orbicie, znowu zaskakuje. Niedawno pokazał nam dziwne wiry w atmosferze Neptuna, a teraz naszą wyobraźnię rozpala wiedza na temat jednego z księżyców.

To Amerykańskiej Agencji Kosmicznej świat astronomii zawdzięcza tak wiele niezwykłych odkryć, czego najlepszym dowodem są nasz newsy, w których opisujemy dokonania w tej materii tej agencji. Szkoda, że Chiny i Rosja nie mają takiego pragnienia odkrywania, tylko są skupione na eksploracji kosmosu w kwestiach ekonomicznych. Na szczęście NASA w kolejnych latach planuje wynoszenie na orbitę kolejnych, jeszcze potężniejszych teleskopów, dzięki którym ujrzymy otchłań Wszechświata i znajdujących się w niej obiektów w takich detalach, w jakich dotąd nie było nam to dane.

Najnowsze dane pozyskane za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a i stare z sondy Voyager 2 pozwoliły dokonać niesamowitego odkrycia związanego z jednym z gazowych gigantów Układu Słonecznego. Mowa tutaj o Hippokampie, odkrytym zaledwie niespełna 6 lat temu najmniejszym znanym nam księżycu Neptuna. Analizy danych pokazują, że najprawdopodobniej jest on fragmentem swojego większego sąsiada, Proteusza, czyli największego wewnętrznego księżyca tej planety.

Hippokamp został tak nazwany na cześć potworów morskich z mitologii greckiej i rzymskiej. Obiekt ma zaledwie 34 kilometry średnicy i potrafi zbliżyć się do największego księżyca na zaledwie 12 tysięcy kilometrów. Zazwyczaj takie sąsiedztwo prowadzi do wybicia z orbity tego mniejszego obiektu lub do zderzenia obu ciał. Tutaj nic takiego się nie stało. Najprawdopodobniej zagadka kryje się w samym Proteuszu. Miliardy lat temu uderzenie komety w księżyc spowodowało oderwanie od niego małego kawałka, który dziś nazywamy właśnie Hippokampem.

Naukowcy z NASA i Instytutu SETI podkreślają, że również sama historia Proteusza jest niezwykle burzliwa. Miał on powstać miliardy lat temu, gdy układ Neptuna przejął ogromny obiekt z Pasa Kuipera, który teraz stał się największym księżycem planety, zwanym Trytonem. Obiekt rozerwał wszystkie dawne księżyce planety. Z kawałków później powstały nowe księżyce. To właśnie dziś mamy przyjemność je obserwować. Tak więc malutki Hippokamp jest pozostałością po dawnej komecie i jednym z największych księżyców Neptuna.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA/Instytut SETI / Fot. NASA/Instytut SETI