Meteorologia
Wiemy już, jak głęboko znajduje się najstarszy lód na Antarktydzie

Europejski zespół badawczy zorganizował projekt o nazwie Beyond EPICA-Oldest Ice, w ramach którego zamierza pobrać próbki i dokładnie zbadać najstarszy lód na Antarktydzie, a całkiem możliwe, że i na całym świecie.

Misja ma potrwać 5 lat, a w jej trakcie naukowcy mają zamiar dokonać odwiertu na głębokość 2,7 kilometra w miejscu zwanym Little Dome C, czyli kopule lodowej w lądolodzie antarktydzkim, leżącej na Antarktydzie Wschodniej, na Ziemi Wilkesa. Szacuje się, że lód tam znajdujący się może liczyć nawet 1,5 miliona lat. Jest on swoistą kapsułą czasu, skrywaną głęboko pod nawarstwiającą się na przestrzeni lat potężną pokrywą lodową.

Wydobycie jego próbek i analiza w laboratoriach zawartych w nim pęcherzyków gazów i różnych cząsteczek, pozwoli klimatologom poznać burzliwą przeszłość naszej pięknej planety. Szczególnie interesujące jest dla badaczy odtworzenie poziomów dwutlenku węgla panujących w atmosferze Ziemi w tamtym okresie. To niezwykle cenne informacje dla klimatologów.

Nie jest tajemnicą, że świat naukowy chce poszerzyć swoją wiedzę na temat procesów determinujących powstanie globalnych ochłodzeń i ociepleń w przeszłości naszej planety. Chociaż globalne ocieplenie jest faktem, to wśród badaczy utworzyły się dwa obozy, w których znajdują się zwolennicy hipotezy, że odpowiada za to człowiek, oraz, że są to procesy naturalne, które występują cyklicznie.

Wiemy już, jak głęboko znajduje się najstarszy lód na Antarktydzie. Fot. Luca Vittuari/PNRA.

Badania najgłębszego nam znanego lodu z Antarktydy pozwolą rzucić nieco więcej światła na wiele aspektów tego skomplikowanego tematu. Przed 1,2 milionem lat cykle globalnych ochłodzeń i ociepleń zmieniały się bardzo szybko, bo co mniej więcej 40 tysięcy lat. Później cykle epok lodowych znacznie wydłużyły się, a ich przebieg owocował dużo niższymi temperaturami. Naukowcy chcą dowiedzieć się, co spowodowało te zmiany i czy mają one jakiś związek z dzisiejszym klimatem.

Źródło: GeekWeek.pl/LiveScience / Fot. Luca Vittuari/PNRA