Jest pomysł, jak wyżywić 11 miliardów ludzi

Na świecie głoduje coraz więcej ludzi, a liczba mieszkańców naszej planety gwałtownie wzrasta. W tej chwili Ziemię zamieszkuje ponad 7 miliardów ludzi i do 2050 roku ta liczba zwiększy się do ponad 10 miliardów, a trzeba będzie jakoś tych ludzi wyżywić, jednak naukowcy mają pomysł.

Na świecie głoduje coraz więcej ludzi, a liczba mieszkańców naszej planety gwałtownie wzrasta. W tej chwili Ziemię zamieszkuje ponad 7 miliardów ludzi (1 miliard z nich głoduje) i do 2050 roku ta liczba zwiększy się do ponad 10 miliardów. Naukowcy z Instytutu Środowiska Uniwersytetu Minnesoty opublikowali na łamach czasopisma "Environmental Research Letters" artykuł, w którym są zdania, że jeśli zoptymalizujemy wykorzystywanie obecnych zasobów, będziemy mogli wyżywić nawet 11 miliardów ludzi.

Specjaliści obliczyli, że do roku 2050 zapotrzebowanie na produkty rolne wzrośnie dwukrotnie, ponieważ liczba ludności wzrasta, a obszar rolny nie powiększa się tak szybko. Będziemy musieli więc zrezygnować z wykorzystania roślin uprawnych do wytwarzania biopaliw i ograniczyć produkcję niektórych rodzajów mięsa. To pozwoli zwiększyć ilość dostępnych dla ludzi produktów aż o 70 procent.

Naukowcy w swoich badaniach przeanalizowali zmiany zasięgu upraw i plonów 41 najpopularniejszych roślin z lat 1997-2003. Do tego określili zapotrzebowanie energetyczne człowieka na 2700 kcal i dołączyli do tego dane na temat efektywności karmienia zwierząt i ich wykorzystania do produkcji żywności.

Wyniki badań wykazały, że zaledwie 12 procent kalorii z roślin trafia do naszego obiadowego menu w postaci produktów zwierzęcych, a 55 procent wykorzystuje się do wyżywienia ludzi. Naukowcy ocenili, że świat jest w stanie wyżywić 11 miliardów ludzi, musimy tylko zmienić niektóre zwyczaje żywieniowe, a dokładnie spopularyzować diety bezmięsne, ograniczyć mało efektywną, przemysłową hodowlę bydła, zastąpić spożywanie wołowiny wieprzowiną i mięsem drobiowym.

Zaproponowane przez naukowców rozwiązanie problemu głodu na świecie, to tylko wierzchołek góry lodowej, bowiem każdy z nas może wpłynąć na polepszenie tego stanu rzeczy, poprzez lepsze gospodarowanie odpadkami, które generujemy w swoich domach. Innymi słowy mówiąc, myślmy co i w jakich ilościach kupujemy, by później to nie musiało wylądować w śmietniku, a przecież ktoś mógłby zrobić sobie z tego pożywny obiad.