Atak Raptora droższy od podróży na Marsa

Pod koniec września amerykańskie lotnictwo zdecydowało się wykorzystać w nalocie na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii nowoczesne, niewidzialne dla radarów myśliwce F-22 Raptor. Mniej więcej w tym samym czasie indyjski orbiter Mangalyaan dotarł na Marsa. Ciekawym faktem jest to, że jego cała misja okazał się tańsza niż ten jeden nalot przy użyciu czterech F-22.

Pod koniec września amerykańskie lotnictwo zdecydowało się wykorzystać w nalocie na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii nowoczesne, niewidzialne dla radarów myśliwce F-22 Raptor. Mniej więcej w tym samym czasie indyjski orbiter Mangalyaan dotarł na Marsa. Ciekawym faktem jest to, że jego cała misja okazał się tańsza niż ten jeden nalot przy użyciu czterech F-22.

Użyte w ataku rakiety oraz wszelkie pozostałe koszty operacji wojskowej wyniosły około 79 milionów dolarów, podczas gdy indyjska misja na Marsa kosztowała 74 miliony zielonych.

Według przedstawicieli amerykańskiej armii konieczne było użycie supernowoczesnych myśliwców, gdyż obawiano się, że bojownicy z IS mogą mieć zaawansowaną broń przeciwlotniczą taką jak rosyjskie systemy Buk czy Tunguska.

F-22 są bardzo drogie w użyciu - sama godzina lotu kosztuje 68 tysięcy dolarów - a doliczając inne maszyny biorące udział w akcji i wystrzelone pociski koszt misji wyniósł około 79 milionów dolarów - więcej niż kosztowała cała indyjska misja na Marsa. Dlatego też amerykańskie lotnictwo chce używać tych samolotów tylko gdy będą one bardzo potrzebne, jako precyzyjnego "skalpela", który umożliwi kontynuację ataku z pomocą tańszych środków.

Źródło: Daily Beast