SpaceX w końcu udało się wylądować rakietą!

Inżynierom ze SpaceX nareszcie udało się pomyślnie wylądować rakietą Falcon-9 na ziemi. Ten karkołomny manewr odbył się zeszłej nocy na Przylądku Canaveral na Florydzie. Obsługa misji poinformowała, że start rakiety, wyniesienie ładunku na orbitę i lądowanie przebiegło...

Inżynierom ze SpaceX nareszcie udało się pomyślnie wylądować rakietą Falcon-9 na ziemi. Ten karkołomny manewr odbył się zeszłej nocy (22.12) na Przylądku Canaveral na Florydzie.

Obsługa misji poinformowała, że start rakiety, wyniesienie ładunku na orbitę i lądowanie przebiegło idealnie. Tak więc widzimy, że decyzja Elona Muska o posadzeniu Falcona-9 na ziemi była dobrym krokiem.

Przypomnijmy, że wcześniejsze próby dokonywane były na specjalnej barce, która pływała po wodach Oceanu Atlantyckiego i miała być odporna na nawet najgorsze warunki pogodowe.

Historyczne lądowanie rakiety Falcon-9 na Florydzie.

Udane lądowanie to wielkie wydarzenie w świecie przemysłu kosmicznego, gdyż teraz SpaceX będzie mogło drastycznie obniżyć koszty lotów na orbitę, a umożliwia to właśnie odzyskiwanie rakiet, tankowanie ich i szybkie, ponowne wystrzelenie z ładunkiem w kosmos.  

Co ciekawe, po katastrofie, która odbiła się szerokim echem w świecie przemysłu kosmicznego, rakieta otrzymała mocniejsze silniki Merlin 1D, których siła ciągu została zwiększona o aż 14 procent.

Start, powrót i lądowanie rakiety Falcon-9 na Florydzie.

Dzięki temu zwiększyła się pojemność zbiorników paliwa i ostatecznie długość konstrukcji o 1,6 metra i wynosi teraz 70 metrów. Modyfikacja w pozytywny sposób wpłynie na przebieg wykonywanych przez nią misji. I, jak widzimy, już są pierwsze tego efekty.

SpaceX, w trakcie dzisiejszego, udanego lotu, wyniosła na orbitę 11 bardzo ważnych satelitów komunikacyjnych OG2 firmy Orbcomm.

Historyczne lądowanie rakiety Falcon-9 na Florydzie.

Przy okazji lądowania rakietą warto wspomnieć, że taki manewr jako pierwszy wykonał pozytywnie, swoją rakietą New Shepard, zespół Blue Origins, który nadzorowany jest przez szefa Amazona, Jeffa Bezosa.

Otóż 24 listopada przygotowana przez inżynierów maszyna wzniosła się na wysokość ponad 100 kilometrów, po czym wróciła i skutecznie pionowo wylądowała na poligonie w Teksasie. Tym samym Bezos dał pstryczka w nos Muskowi.