Na Księżycu odkryto gigantyczne jaskinie. Mogą pomieścić miasta

Księżyc skrywa przed nami takie tajemnice, że nawet nam się to jeszcze nie śniło. Na konferencji Lunar and Planetary Science zaprezentowano badania, które wskazują na to, że na Księżycu istnieją jaskinie tak wielkie, że mogłyby zmieścić się w nich całe miasta...

Księżyc skrywa przed nami takie tajemnice, że nawet nam się to jeszcze nie śniło. Na konferencji Lunar and Planetary Science zaprezentowano badania, które wskazują na to, że na Księżycu istnieją jaskinie tak wielkie, że mogłyby zmieścić się w nich całe miasta.

Według danych zebranych z sond kosmicznych, które badały w ostatnim czasie Srebrny Glob, wynika, że mogą mieć one nawet dziesiątki kilometrów szerokości.

Naukowcy z Purdue University ogłosili te rewelacyjne po dokonaniu skrupulatnych obliczeń, z których dowiadujemy się, że jaskinia o szerokości ponad 1 kilometra byłaby bardzo stabilna. Tak więc muszą one być tam bardzo powszechne.

Wizja artystyczna badań jaskiń na Księżycu. Fot. NASA/ESA.

Natomiast jeśli tunele wyrzeźbione przez lawę mają sklepienie łukowe, podobne do tego, jakie obserwujemy w ziemskich jaskiniach, to mogą one być stabilne do szerokości 5 kilometrów. Oczywiście mogą pojawić się takie o szerokości nawet 20 kilometrów, gdyż są tam ku temu warunki.

Co ciekawe, to nie byłoby możliwe na Ziemi, jednak na Księżycu mamy znacznie słabszą grawitację, a księżycowe skały nie podlegają tak dużym wpływom pogody i erozji jak ziemskie.

Naukowcy sądzą, że jaskinie powstały w dolinach, które były wypełnione lawą, gdy na Srebrnym Globie występowała ogromna aktywność wulkaniczna. A jej skalę może uświadomić fakt, iż doliny pokrywały aż 17 procent powierzchni Księżyca.

Jaskinie lawowe w kraterze Philolaus na Księżycu. Fot. SETI/NASA.

Na przykład lawa wypełniająca dzisiejsze Morze Burz zawiera dużo pierwiastków radioaktywnych (uran, tor i potas), które rozgrzewały i rozciągały powierzchnię globu, a następnie, gdy doszło do schłodzenia, skurczyła się ona, doprowadzając do licznych pęknięć tworzących doliny.

Ten proces przebiega identycznie również na Ziemi, gdyż kształt obu ciał niebieskich jest zbliżony do kuli. Naukowcy sądzą, że we wczesnych etapach swej historii, Księżyc był w całości pokryty stopioną lawą, która stygnąc utworzyła jego skorupę, a następnie doliny i jaskinie.

Kilka dni temu pojawiły się też nowe informacje na temat innych jaskiń. Naukowcy przeanalizowali dane pozyskane z sondy Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) i okazało się, że występują one blisko bieguna północnego (550 km od niego), wewnątrz krateru Philolau.

Najważniejszą wiadomością jest to, że wewnątrz nich może znajdować się lód wodny. Dzięki niemu eksploracja Srebrnego Globu przez przyszłych kolonizatorów przebiegnie o wiele łatwiej. Księżyc jest najbliższym nam obiektem, który badamy od ponad półwiecza, wciąż jest dla nas wielką i fascynującą zagadką. Najnowsze odkrycia tylko to potwierdzają.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku naukowcy z Planetary Science Institute na China University of Geosciences ogłosili, że Księżyc, na którego powierzchni średnia temperatura wynosi minus 23 stopnie Celsjusza (a minimalna minus 233), we wnętrzu jest nadal gorący.

To oznacza, że jest on wciąż aktywny wulkanicznie. Do tej pory sądzono, że proces ten zakończył się na przestrzeni ostatnich 4,5 miliarda lat. Za tę aktywność odpowiadają siły, takie jak przyciąganie naszej planety, które powodują, że Księżyc się "spłaszcza".

Kratery na Księżycu, które mogą skrywać głębokie jaskinie. Fot. NASA.

Dzięki temu znajduje się tam warstwa gorącego, miękkiego materiału, który cały czas jest nagrzewany przez siły pływowe, co sprawia, że pozostaje on aktywny.

Teoretycznie mogłyby więc jeszcze powstać tam wulkany, jednak jest to mało prawdopodobne, chyba, że w powierzchnię Księżyca uderzy spora planetoida, która ten proces aktywuje.

Źródło: GeekWeek.pl/Phys.org / Fot. NASA/SETI