Ekotechnologia
Rośliny GMO lekarstwem na czyste powietrze w domach i całych miastach

Ostatnimi czasy w mediach trwa zażarta dyskusja w kwestii coraz gorszej jakości powietrza w miastach. Społeczeństwo staje się bardziej świadome i chce lepiej zadbać o swoje zdrowie.

To dobrze, bo najnowsze dane pokazują, że sytuacja jest naprawdę tragiczna. Z powodu niskiej jakości powietrza, każdego roku w Polsce umiera ponad 50 tysięcy ludzi. Toksyczne związki znajdujące się w powietrzu mogą prowadzić do powstania nowotworów, ale najczęściej ofiarami ich są osoby borykające się z chorobami układu oddechowego i krążenia. Tę smutną rzeczywistość może odmienić inżynieria genetyczna, a dokładnie rośliny GMO.

Badania nad zmodyfikowaną florą w służbie ludziom i środowisku naturalnemu prowadzą naukowcy ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Eksperymenty skupiają się na epipremnum złocistym, czyli gatunku wieloletnich, wiecznie zielonych pnączy z rodziny obrazkowatych. Roślina ta jest jedną z najpopularniejszych pnących roślin pokojowych. Nie potrzebuje ona dużych ilości światła i nie wymaga częstego podlewania. Modyfikacja sprawiła, że nie tylko staje się ona fluorescencyjna w promieniach UV, ale również wytwarza ona enzym wątrobowy cytochrom p450, który rozkłada wiele różnych zanieczyszczeń.

Rośliny GMO lekarstwem na czyste powietrze w domach i całych miastach. Fot. Mark Stone/University of Washington.

Roślina GMO w rewelacyjny sposób usuwa z powietrza benzen i chloroform. Analizy pokazały, że w ciągu tygodnia jest w stanie usunąć aż 90 procent zanieczyszczeń. Zwykła, niezmodyfikowana roślina potrafi tego dokonać tylko w 10 procentach, więc wydajność modyfikacji jest niesamowita. Jednak jest jedno ale. Roślina nie może stać w kącie, a w pomieszczeniu musi być zapewniony stały przepływ powietrza, by jej dobroczynna działalność przyniosła oczekiwany rezultat.

Amerykanie i Kanadyjczycy chcą spopularyzować swoje rośliny GMO specjalizujące się polepszaniu jakości powietrza. Na dobry początek będzie można je nabyć na terytorium Kanady, gdyż zwykłe odmiany występują tam powszechnie. W USA pojawią się w niedalekiej przyszłości, a to ze względu na fakt, że naukowcy muszą sprawić, czy nie będą stanowiły one zagrożenia dla tamtejszej flory.

Źródło: GeekWeek.pl/New Scientist / Fot. Mark Stone/University of Washington