Mobile
Meizu Zero, czyli poznajcie nowy minimalistyczny trend w świecie smartfonów

Chociaż ostatnimi czasy najczęściej mówi się o składanych smartfonach z elastycznymi ekranami, to chińscy producenci mają najwyraźniej zamiar promować inny trend, a mianowicie totalnie minimalistyczny design.

Jak można się domyślić po samej nazwie, smartfon nie ma żadnych fizycznych przycisków i jakichkolwiek zewnętrznych portów, co jak łatwo się domyślić musi wiązać się z pewnymi (dużymi) kompromisami. Bo choć można w dużej mierze polegać na technologii haptycznej i przyciskach wirtualnych, np. do regulacji głośności czy włączania telefonu, to nie wszystko da się rozwiązać w ten sposób.

Brak portów oznacza bowiem, że nie mamy karty SIM, którą zastąpiła technologia eSIM oraz gniazda USB do ładowania urządzenia, więc to musi odbywać się w inny sposób i producent sięgnął tu po ładowanie bezprzewodowe - mamy nawet wsparcie dla szybkiego 18W ładowania, które potrafi zawstydzić nawet największych tej branży, jak Apple i Samsung, którzy oferują odpowiednio 7,5 oraz 9W.

Żeby ładowanie tego typu było możliwe, smartfon posiada gładką ceramiczną obudowę, której powierzchnię przecinają jedynie lampa LED oraz podwójny aparat (20 + 12 MP) na tylnym panelu. Z przodu tego 5,99-calowego AMOLEDa nie znajdziemy również notcha, ale możemy zobaczyć ramkę na dole i górze, więc producent najpewniej zostawił sobie miejsce na przednią kamerkę.  Meizu postawiło także na przetwornik piezoelektryczny w miejsce klasycznego głośnika, czyli rozwiązanie korzystające z przewodzenia kostnego i drgań ramki.

Jako że smartfon nie ma praktycznie żadnych otworów, zupełnie nie dziwi obecność certyfikatu IP68 świadczącego o wodo- i pyłoodporności. Jeżeli zaś chodzi o specyfikację, to na razie musi nam wystarczyć informacja o zastosowaniu układu Qualcomm Snapdragon 845 - czekamy zatem na pozostałe dane, a także informacje o cenie i dostępności Meizu Zero, bo niestety producent nie zdecydował się jeszcze na ich ujawnienie.

Źródło: GeekWeek.pl/hothardware