Internet
UE będzie surowo karać brak błyskawicznej reakcji na terroryzm w sieci

UE pozostaje przy swoim stanowisku, że treści terrorystyczne pojawiające się w sieci są najbardziej szkodliwe w ciągu kilku pierwszych godzin, dlatego też nie ma zamiaru pobłażać serwisom, które migają się od reakcji.

Parlament Europejski właśnie przegłosował nową ustawę, która przewiduje, że właściciele stron internetowych będą musieli usuwać z nich wszelkie treści terrorystyczne w ciągu godziny od otrzymania zgłoszenia i odpowiedniego nakazu od stosownych instytucji. Jeżeli zignorują to polecenie albo nie zmieszczą się w wyznaczonym czasie, muszą liczyć się z bolesnymi karami, do 4% ich globalnego przychodu.

Wszystko to wygląda bardzo podobnie do przewodnika opublikowanego przez Komisję Europejską zeszłej wiosny, ale jak zauważa BBC News, mamy do czynienia z nieco złagodzoną wersją. Firmy nie będą już bowiem musiały monitorować zawartości, szukać nielegalnej aktywności czy instalować automatycznych filtrów - takie dodatkowe działania, jak raportowanie do odpowiednich instytucji czy zwiększanie zatrudnienia administratorów, będą wymagane dopiero przy powtarzających się naruszeniach.

Co więcej, parlament zapowiedział również, że mniejsze platformy nie będą traktowane tak samo jak te największe i mogą liczyć na informację o nakazie usunięcia określonej zawartości na 12 godzin przed jego wydaniem. Ma to wyrównać szanse, bo jak wiadomo nie wszyscy dysponują takimi samymi środkami i zasobami ludzkimi, aby w takim samym tempie reagować na zgłoszenia władz, unikając tym samym surowych kar.

Warto jednak zaznaczyć, że Parlament Europejski wcale nie był tu jednogłośny, bo za wprowadzeniem ustawy głosowało 308 posłów, a przeciw było aż 204. Tekst ustawy musi zostać teraz przedyskutowany z Radą Unii Europejskiej, a jak wiadomo zbliżamy się do wyborów, więc tak na dobrą sprawę na ostateczny kształt tej regulacji wpływ będą mieli już świeżo wybrani posłowie.

Źródło: GeekWeek.pl/engadget