Motoryzacja
Tak kosmicznie wygląda wnętrze Roadstera. „Ratownicy nie będą potrafili otworzyć drzwi”

W końcu możemy zobaczyć z bliska nowego sportowca od Tesli, czyli Roadstera. Nie jest to jednak oficjalny film, tylko szpiegowski, ale najważniejsze, że ukazano na nim dość futurystyczne elementy tego pięknego samochodu.

Hamid Shojaee pokazał, jak wygląda innowacyjny system otwierania pojazdu. Nie, nie znajdziecie tam, ani tych tradycyjnych klamek ani tych chowanych, które nie wysuwają się w trakcie wypadku (zobacz tutaj). Trzeba przyznać, że inspiracją dla inżynierów tym razem było tutaj odblokowywanie smartfona, bo by wejść do środka, wystarczy przesunąć palcem po specjalnym miejscu na słupku. Niby proste rozwiązanie, ale trzeba dokładnie wiedzieć, jak to zrobić, bo Shojaee miał z tym problem.

Fani i klienci Tesli natychmiast określili tę funkcję jako praktyczną, ale i jednocześnie niebezpieczną. A to dlatego, że istnieje możliwość, że po wypadku ratownicy nie będą mogli/potrafili otworzyć drzwi i dostać się do środka. Nie powinno to dziwić, tym bardziej po ostatnim głośnym wypadku z udziałem Modelu S od Tesli, w którym jego kierowca po wypadku spłonął żywcem w pojeździe, bo chowane klamki nie wysunęły się, w rezultacie czego świadkowie nie mogli dostać się do środka i wyciągnąć kierowcy.

Krytyka dotknęła też wnętrza sportowca. Fani uznali, że pojazd tej klasy, kosztujący 200 tysięcy dolarów, powinien oferować bardziej luksusowe i unikalne wnętrze, które wyróżniałoby się na tle konkurencji. Tymczasem wypływa z niego totalny minimalizm i wieje nudą. Fani marki przyczepili się też do systemu otwierania drzwi i ilości miejsca dla pasażerów tylnych siedzeń. Jeśli chodzi o drzwi, to powinny się one otwierać jak w Modelu X, czyli do góry. Tutaj byłoby to nawiązanie do supersamochodów Lamborghini. W przypadku miejsca z tyłu, to można śmiało rzec, że go nie ma. No, może zmieszczą się małe dzieci, ale po co dzieci w sportowym pojeździe?!

Nowe wcielenie elektrycznego sportowca ma pojawić się w sprzedaży już w przyszłym roku. Ma to być najlepiej przyspieszający pojazd elektryczny produkowany seryjnie na świecie. Podstawowa produkcyjna wersja ma osiągać setkę w 1.9 sekundy, a do 160 km/h będzie dobijać w jedyne 4.2 sekundy. Prędkość maksymalna ma wynosić 402 km/h. W wyścigu na ¼ mili samochód ma być w stanie osiągnąć wynik poniżej 8,9 sekundy.

Chociaż te wszystkie liczby wyglądają imponująco, to jednak Roadster z pakietem SpaceX ma być jeszcze szybszy, bo wyposażony w baterie o pojemności 200 kWh oraz „system rakietowy”, z którego pomocą sportowiec będzie nie tylko mógł przyspieszyć do setki w 1.6 sekundy, ale również szybciej hamować, sprawniej pokonywać ostre zakręty i... unosić się nad ziemią???

Źródło: GeekWeek.pl/Tesla/Hamid Shojaee / Fot. Hamid Shojaee