Astronomia
Tak będzie wyglądał obraz czarnej dziury z nowego kosmicznego teleskopu

W zeszłym miesiącu ludzkość pierwszy raz w historii badań kosmosu ujrzała obraz czarnej dziury leżącej w centrum galaktyki M87. Obraz z teleskopu ETH był spektakularny, ale najlepsze znajduje się dopiero przed nami.

Jeszcze nie ochłonęliśmy po ekscytacjach nowymi wieściami na temat najbardziej tajemniczych obiektów we Wszechświecie, czyli czarnych dziur, a już astronomowie z Uniwersytetu Radboud i Europejskiej Agencji Kosmicznej proponują budowę sieci radioteleskopów, tym razem na ziemskiej orbicie, dzięki którym ujrzymy te niezwykłe obiekty w takich detalach, w jakich do tej pory nie było nam dane.

W periodyku naukowym Astronomy & Astrophysics pojawił się artykuł, w którym możemy przeczytać, że wystarczą dwa lub trzy satelity wyspecjalizowany tylko i wyłącznie do obserwacji czarnych dziur. Naukowcy nadali już nawet nazwę swojemu projektowi, a mianowicie Event Horizon Imager (EHI).

Co najciekawsze, badacze przygotowali już nawet grafiki, dzięki którym możemy zobaczyć, jak będą wyglądały obrazy cienia i horyzontu zdarzeń Sagittarius A*, czyli potężnej czarnej dziury, znajdującej się w centrum naszej galaktyki z nowego systemu obserwacyjnego. Trzeba przyznać, że będą one zapierać dech w piersi, a dla astronomów staną się niezwykle cennym źródłem informacji o tych obiektach, a także obiektem badań w kwestiach najróżniejszych teorii.

Domeną kosmicznego Event Horizon Imager ma być praca na o wiele wyższych częstotliwościach od ziemskiego Event Horizon Telescope. Ten drugi wykonał obrazy czarnej dziury leżącej w Messier 87, masywnej galaktyki w Gromadzie Panny, na częstotliwości 230 Ghz. Tymczasem ETI pozwoli na nawet 690 Ghz. To oznacza, że obrazy będą przepełnione detalami, które nie można uzyskać poprzez systemy naziemne, a przecież są to kluczowe dane w kwestiach badań istoty funkcjonowania tych obiektów.

W przestrzeni kosmicznej EHI będzie posiadał rozdzielczość pięć razy wyższą od EHT na Ziemi. Fot. Radboud University.

Na razie nie wiadomo, kiedy system ETI pojawi się na ziemskiej orbicie i zacznie obserwować czarną dziurę znajdującą się w centrum Drogi Mlecznej. Zanim to nastąpi, potrzeba będzie stworzyć system superszybkiej wymiany informacji z ziemskimi ośrodkami obliczeniowymi, które przetworzą tak niebotyczne ilości danych. Przypomnijmy, że dane pozyskane w trakcie pracy ETH, dzięki którym mogliśmy zobaczyć obraz cienia i horyzont zdarzeń czarnej dziury w M87, były przetwarzane ponad rok.

W przypadku ETI, już same satelity będą nie tylko systemami obserwacyjnymi, ale również superkomputerami, na pokładach których będą odbywały się wstępne obliczenia, a dalej dane mają być przesyłane na Ziemię, za pomocą komunikacji laserowej, i tam już dogłębniej przetwarzane.

Źródło: GeekWeek.pl/PopularMechanics / Fot. Radboud University