Styl życia
Japończycy wyślą w kosmos roboty z serii Gundam na Igrzyska Olimpijskie 2020

W Kraju Kwitnącej Wiśni trwają gorączkowe przygotowania do Letniej Olimpiady, która będzie miała miejsce 2020 roku w Tokio. Rząd zapowiedział, że będzie to najbardziej spektakularne wydarzenie w historii sportu i całej ludzkości.

Najpierw dowiedzieliśmy się, że Olimpiada 2020 będzie transmitowana na żywo na cały świat w technologii 8K HDR, a uwieczniona dla pokoleń nawet w jakości 16K. Później doszły nas słuchy, że przybyłych fanów różnych dyscyplin sportowych z całego świata będą obsługiwały roboty oraz latające i autonomiczne taksówki, a zwycięzcy otrzymają medale wykonane ze złota i metali szlachetnych pozyskanych ze smartfonów.

Teraz tamtejszy rząd, Uniwersytet w Tokio i Japońska Agencja Kosmiczna (JAXA) wspólnie poinformowały, że wyślą w kosmos małe roboty Gundam i Char Zaku, które znajdą się na pokładzie specjalnego mikrosatelity. Roboty będą mierzyły po zaledwie kilkanaście centymetrów wysokości, ale oba stawią czoło wielkiej kosmicznej misji ku chwale ojczyzny.

Cały 130-milionowy naród japoński i miliardy mieszkańców naszej planety będą mogli obserwować na żywo lot robotów w kosmos za pośrednictwem aż 7 kamer. Roboty będą wyposażone w diody LED. Zostaną one umieszczone w ich oczach i będą imitowały kolory flagi olimpijskiej w trakcie prezentacji narodów. W ten sposób świętowanie tego wielkiego wydarzenia w świecie sportu będzie odbywało się na Ziemi i w kosmosie.

Japończycy nie ukrywają, że poprzez Olimpiadę 2020 zamierzają jak najlepiej wypromować swój kraj na arenie międzynarodowej i pokazać, jak na wysokim poziomie technologicznym znajduje się obecnie. I nie chodzi tu tylko o elektronikę użytkową, ale również świat motoryzacji i przemysł kosmiczny. Warto tutaj podkreślić, że na ceremonii otwarcia igrzysk ma pojawić się latający samochód od Toyoty, a niedawno japońska sonda kosmiczna Hayabusa-2 jako pierwsza w historii ludzkości zbombardowała planetoidę i za kilka lat dostarczy jej próbki na Ziemię.

Źródło: GeekWeek.pl/JapanTimes / Fot. JAXA