Technologia
Oto najgłośniejszy sztucznie wytworzony dźwięk. Bębenki uszne pękają przy 150 dBA

Miasta z roku na rok stają się coraz głośniejsze. Takie dźwięki są źródłem wielu groźnych chorób, które urosły już do rangi cywilizacyjnych. Naukowcy postanowili przeprowadzić ciekawe badania, których efekt zaskakuje.

W Centrum Liniowego Akceleratora Stanforda (SLAC) zainicjowano eksperyment przy użyciu potężnej mocy lasera rentgenowskiego LCLS (Linac Coherent Light Source). W trakcie niego impulsy rentgenowskie uderzyły w cienki strumień wody o średnicy od 14 do 30 mikrometrów. Woda odparowała, tworząc falę akustyczną wysokiego ciśnienia (falę uderzeniową) o wartości aż 270 dBA. Warto tutaj dodać, że próg bólu dla ludzkiego ucha wynosi ok. 120 dBA dla szumu i 140 dBA dla dźwięków sinusoidalnych, a przy 150 dBA pękają bębenki.

Takie drgania wywołują pęcherzyki wypełnione parą, które zapadają się w procesie zwanym kawitacją. Naukowcy podkreślają tutaj, że nie da się już wytworzyć w wodzie fali akustycznej o większym ciśnieniu, więc na Uniwersytecie Stanforda wytworzono najgłośniejszy sztuczny dźwięk w historii.

Chociaż może wydawać się, że takie eksperymenty nie mają sensu, to jednak naukowcy uważają, że dzięki temu osiągnięciu będzie można lepiej zabezpieczyć przed uszkodzeniami próbki poddawane analizie na poziomie atomowym. To kluczowa kwestia w świecie medycyny, np. w przypadku tworzenia nowych, lepszych specyfików na najgroźniejsze choroby świata.

Oto najgłośniejszy sztucznie wytworzony dźwięk - 270 dBA. Fot. Stanford University.

Przy okazji tego ciekawego eksperymentu amerykańskich naukowców można dodać, że 26 sierpnia 1883 roku w cieśninie Sunda na Indonezji nastąpił wybuch wulkanu Krakatau. Szacuje się, że natężenie dźwięku w wyniku eksplozji wynosiło ok. 300-350 dBA. Fala uderzeniowa kilkukrotnie obeszła całą planetę, a przerażający huk był słyszalny nawet w Europie. Był to najgłośniejszy naturalny dźwięk jaki kiedykolwiek zanotowano.

Źródło: GeekWeek.pl/Physical Review Fluids / Fot. Pexels