Podróże
Bunt autonomicznego pociągu w Japonii. „Pojechał w złym kierunku”

Technologie autonomiczne coraz śmielej wkraczają w nasze życie. Na razie większość z nas może mieć z nimi kontakt w swoich naszpikowanych elektroniką samochodach, ale w przyszłości będą dosłownie wszędzie.

Japonia to kraj, w którym roboty, autonomiczne pojazdy i wszelkiej maści gadżety wyposażone w sztuczną inteligencję, są czymś zupełnie naturalnym. Jednak brak odpowiedniej kontroli nad takimi systemami może mieć opłakane skutki. O tym mogli przekonać się mieszkańcy japońskiej Yokohamy.

Wczoraj (01.06) doszło tam do groźnego wypadku z udziałem w pełni autonomicznego pociągu od firmy Yokohama Seaside Line. Całe zdarzenie miało miejsce na stacji Shin-Sugita, leżącej na popularnej linii do Kanazawa Seaside Line. Pociąg planowo ruszył ze stacji, a po chwili nagle zatrzymał się i zaczął się cofać. Świadkowie powiedzieli, że po przejechaniu ok. 25 metrów w złą stronę uderzył w kozioł oporowy znajdujący się na torach. Gdyby linia jednak biegła dalej, to pociąg mógłby zderzyć się z nadjeżdżającym innym pociągiem, ponieważ nie było nad nim kompletnie żadnej kontroli. Wówczas doszłoby do potwornej katastrofy kolejowej.

W wyniku wypadku, ranne poważnie zostały 3 osoby, a 15 innych osób przewieziono do szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Linia Kanazawa Seaside Line została zamknięta do odwołania. Na miejscu wypadku pojawili się śledczy, którzy będą próbowali ustalić, dlaczego doszło do tego zdarzenia i czy przypadkiem kontroli nad autonomicznym pociągiem nie przejęli hakerzy.

Możemy spodziewać się, że wraz z automatyzacją pociągów, samochodów, ciężarówek, samolotów itp., z każdym rokiem będzie dochodziło do coraz to większej ilości wypadków z ich udziałem. Trzeba tutaj jednak mocno podkreślić, że jednocześnie zacznie szybko spadać ogólna ilość groźnych zdarzeń z udziałem wszelkiej maści pojazdów, a to ze względu na większe bezpieczeństwo związane z popularyzacją systemów autonomicznych, napędzanych sztuczną inteligencją.

Źródło: GeekWeek.pl/Japan Today / Fot. KYODO