Militaria
Rosyjska armia wyposażyła swoje małe drony w śmiercionośną broń

ONZ chce ustanowić na świecie prawo, w myśl którego będzie obowiązywał zakaz budowy i wykorzystywania robotów oraz dronów wyposażonych w zabójczą broń. Niestety, nic takiego nie będzie miało miejsca.

Chociaż setki uniwersytetów z całej planety, firm, inżynierów i znanych postaci świata technologii podpisało zobowiązania o przestrzeganiu tego prawa, to jednak kompletnie nic z tej idei nie robią sobie armie największych mocarstw. Tutaj najlepszym przykładem mogą być Chiny, Rosja i Stany Zjednoczone. Wszystkie te kraje dumnie prezentują drony bojowe i roboty, które wyposażone są w sztuczną inteligencję i śmiercionośną broń.

Niedawno żołnierze USA w Afganistanie otrzymali na wyposażenie małe drony, które będą miały za zadanie obserwować z powietrza wybrany obszar oraz zbierać dane na temat oddziałów wroga i sprzętu. Rosjanie poszli o krok dalej i rozwijają swoją flotę małych dronów z myślą o wyposażeniu ich w ładunki wybuchowe. Według Kremla, drony są idealnymi maszynami do taniego, skutecznego i szybkiego likwidowania pojedynczych celów, ludzi.

Według koncepcji rosyjskiej armii, każdy z floty dronów o nazwie Jihadi Aviation będzie miał zainstalowany na pokładzie ładunek wybuchowy o masie ok. 20 kilogramów. Eksplozja takiej bomby bez problemu będzie zdolna nie tylko do likwidacji samolotów na lotniskach i prostych konstrukcyjnie obiektów naziemnych, ale również do unieruchomienia nawet opancerzonych pojazdów.

Oprócz dronów, zarówno armia Rosji, jak i USA lub Chin rozwijają również zabójcze roboty. Najlepszym przykładem może być tutaj robot ATLAS i IVAN. Rosjanie jakiś czas temu pokazali swoją maszynę, która trzyma w ręku naładowany pistolet, a nawet oddaje z niego strzały. Nie łudźmy się, że armie nagle pójdą po rozum do głowy i przestaną pracować nad swoimi terminatorami. Przyszłość to wszelkiej maści roboty bojowe i koniec, bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie.

Źródło: GeekWeek.pl/Forbes / Fot. DoD