Motoryzacja
W Niemczech nie trzeba już myśleć o parkowaniu. Samochody robią to za ludzi

Widzieliśmy już systemy, w których roboty parkowały samochody na zatłoczonych lotniskowych parkingach, a teraz przyszedł czas na coś nowego, czyli inteligentny parking samodzielnie parkujący samochody.

Brzmi jak wielka ściema? No jasne, tyle że mówimy o prawdziwym rozwiązaniu wprowadzanym właśnie w muzeum historii motoryzacji marki Mercedes-Benz w Stuttgarcie, za opracowanie którego odpowiadają Daimler i Bosch. No bo nie oszukujmy się, parkowanie to nic przyjemnego, szczególnie kiedy nie możemy znaleźć wolnego miejsca (klienci z tego powodu często wybierają taksówki, bo wtedy nie trzeba się martwić o takie szczegóły) albo przytrafi się nam stłuczka, która będzie nas kosztowała wzrost ceny ubezpieczenia.

Mówiąc krótko, wielu kierowców oddałoby wiele za możliwość jazdy samochodem bez konieczności parkowania, a Bosch i Daimler mają zamiar z tego skorzystać. Warto tu zaznaczyć, że obie firmy pracują nad rozwiązaniami z zakresu asysty parkowania już od 1995 roku, a część z nich trafiła już do samochodów, znacznie redukując ilość niechcianych zdarzeń parkingowych, więc mają tu duże doświadczenie. Od jakichś 4 lat skupiają się jednak na parkingach niewymagających kierowców, a ostatnio zwiastowali, że już niebawem we wspomnianym muzeum odwiedzający będą mogli się o tym przekonać na własnej skórze. 

A chodzi o parking, który sam będzie nawigował samochód na odpowiednie miejsce, bez udziału kierowcy. Technologia jest już testowana od jakiegoś czasu, ale z udziałem kierowcy bezpieczeństwa, który w razie konieczności przejmuje kontrolę nad autem, ale docelowo obejdzie się bez człowieka - koncerny pokazały swoje rozwiązanie m.in. w Chinach, a teraz poinformowały o tym, że dostały stosowne pozwolenia, by zastosować je w Europie. Kiedy zatem możemy odwiedzić muzeum historii motoryzacji marki Mercedes-Benz w Stuttgarcie, żeby je przetestować? Dokładnej daty nie znamy, ale Bosch i Daimler zapewniają, że będzie to wkrótce.

A jak to w ogóle działa? W parking wbudowano specjalne sensory, które ułatwiają systemowi prowadzenie auta i 25 razy na sekundę skanują pomieszczenie, żeby upewnić się, że na drodze nie ma innych samochodów, pieszych czy rowerzystów - dzięki nim można też ocenić, czy dane auto zmieści się na konkretne miejsce. Jak jednak łatwo się domyślić, musi tu być jakiś haczyk, bo wszystko wygląda zbyt pięknie i… jest, na razie z usług tego systemu będą mogły korzystać tylko odpowiednio wyposażone modele Mercedes-Benz. Co prawda Bosch zapewnia, że technologia jest kompatybilna z każdym autem, jeśli wyposaży się je w kilka konkretnych funkcjonalności, ale jak na razie będzie to przyjemność dla nielicznych. Ale kto wie, może tak właśnie będzie wyglądać przyszłość?

Źródło: GeekWeek.pl/Bosch / Fot. Bosch