Motoryzacja
Porsche ujawnia datę premiery elektrycznego Taycana. Zobacz sprint od 0 do 200 km/h

Koncern z Zuffenhausen nie ma zamiaru zostać w tyle za konkurencją i chce w końcu pokazać światu, że też potrafi stworzyć pojazd elektryczny i ekologiczny, a jednocześnie bardzo praktyczny i ze sportowym zacięciem.

Taycan powstaje w ramach projektu Mission-E, na który Prosche w ciągu ostatnich kilku lat prac wydało ponad miliard euro. Opłacało się, ponieważ pojazd zachwyca swoim wyglądem, najnowszymi technologiami i osiągami nie tylko fanów marki, ale również rasowych kierowców wyścigowych. Firma oświadczyła, że samochód cieszy się tak ogromnym zainteresowaniem, że już została wyprzedana cała produkcja na 2020 rok, a trzeba tutaj dodać, że to ok. 40 tysięcy sztuk.

Porsche zapowiedziało właśnie oficjalną premierę pojazdu, która odbędzie się w trzech krajach jednocześnie (w Niemczech, Chinach i Kanadzie) już 4 września o godzinie 15:00 czasu polskiego i będzie transmitowana na żywo poprzez Internet na cały świat. Według informacji podanych przez biuro prasowe firmy, w tym wielkim wydarzeniu ze świata motoryzacji będzie brał udział Mark Webber.

Najpotężniejsza wersja Taycana, czyli Turbo, ma posiadać akumulator o pojemności 96 kWh i silniki elektryczne o łącznej mocy ponad 600 MK i 880 Nm, ale moment obrotowy będzie mógł wzrosnąć przez 10 sekund, za naciśnięciem specjalnego przycisku, do nawet 1000 Nm. Pojazd ma przyspieszać do 100 km/h w czasie poniżej 3,2 sekundy, osiągać w 200 km/h w ok. 11 sekund i rozpędzać się do 261 km/h. Na jego pokładzie znajdą się akumulatory, które pozwolą na zasięg na poziomie do 515 kilometrów (WLTP). Za pomocą ładowarki o mocy 250 kW, czas ładownia do 80 procent pojemności ma zając ok. 40 minut, a przy 800 kW mniej niż 15 minut. Taka wypasiona wersja ma kosztować ok. 770 tysięcy złotych.

Niemiecki koncern zapowiada jednak, że w planach jest także jeszcze gorętsza wersja Turbo S z napędem na cztery koła i mocą ponad 730 KM. Oczywiście, w ofercie pojawią się też tańsze wersje. Wśród nich znajdzie się ta z 327 lub 381 KM, napędem na oś tylną i akumulatorem o pojemności 80 kW. Ich ceny mają być przystępne i niższe od Panamery. Eksperci oceniają, że może to być kwota w okolicach 400 tysięcy złotych.

Na powyższym filmie możecie zobaczyć najnowszy test Taycana, który mógł przeprowadzić dziennikarz motoryzacyjny Jonny Smith z kanału Fully Charged na YouTube. Smith był zachwycony osiągami pojazdu, bo było mu dane przyspieszyć od zera do 200 km/h ponad 20 razy.

Źródło: GeekWeek.pl/Porsche/Fully Charged / Fot. Porsche