Technologia
Xiaomi zaprezentowało smartfon przyszłości za 11 tysięcy złotych. Oto Mi MIX Alpha

Od kilku dni trwały spekulacje dotyczące specyfikacji technicznej i wyglądu nowego, flagowego smartfona od tego chińskiego producenta urządzeń mobilnych. Teraz już wszystko stało się jasne. Jest ogromne zaskoczenie.

Trzeba przyznać, że Xiaomi przeszło same siebie, a nawet wprawiło w spore zakłopotanie swoją konkurencję z Korei i Japonii. Mi MIX Alpha to naprawdę futurystyczne zapowiadające się urządzenie, a nie jest to przecież składany smartfon, tylko urządzenie z wielkim ekranem, który zajmuje niemal całą jego powierzchnię. Xiaomi mówi tutaj o stosunku powierzchni ekranu do obudowy na poziomie ponad 180 procent. Konkurencja ledwo osiąga połowę tego.

Xiaomi Mi MIX Alpha wyposażono też w aparat główny o rozdzielczości 108 Mpix (12032 × 9024 pikseli) z sensorem o rozmiarze 1/1.33″. Trzeba tutaj podkreślić, że jest to pierwszy, oficjalnie zapowiedziany smartfon z taką matrycą na pokładzie w historii. Technologia łączenia pikseli, pozwala osiągnąć rozmiar nawet 1,6 µm. Pozostałe sensory mają 20 MP (117° FOV) i 12 MP.

Jako że jest to urządzenie przyszłości, na jego pokładzie nie mogło zabraknąć modułu sieci 5G. W środku znajdzie się też Snapdragon 855+ połączony z 12 GB pamięci RAM i 512 GB pamięci flash UFS 3.0. Bateria ma pojemność 4050 mAh i obsługuje szybkie ładowanie 40 W. Całość będzie funkcjonowała na najnowszym MIUI 11. Więcej na temat tego innowacyjnego wynalazku nie wiadomo.

Xiaomi obecnie określa Mi MIX Alpha jako prototyp, nad którym będzie jeszcze pracowało przez jakiś czas. Na razie nie wiadomo, kiedy trafi do sprzedaży, ale niemal pewne jest, że będzie można go kupić, ponieważ na oficjalnej prezentacji padła jego przyszła cena, która wynosić będzie, bagatela, 199999 juanów, czyli jakieś 11 tysięcy złotych. Całkiem możliwe, że chiński producent takimi kosmicznymi urządzeniami będzie chciał w przyszłości w końcu odbić sobie sprzedaż świetnych smartfonów, ale jednak sprzedawanych po kosztach.

Źródło: GeekWeek.pl/Xiaomi/Twitter / Fot. Xiaomi