Ekotechnologia
Solarnym Chinese K-Car można jeździć codziennie, a ładować tylko raz na miesiąc

Chińczycy dwoją się i troją, by stworzyć technologie, które pozwolą ograniczyć emisje gazów cieplarnianych do atmosfery i uczynić ze swojego kraju wzór do naśladowania w kwestiach ekologii. I wychodzi im to całkiem nieźle.

Firmy Hanergy i JoyLong wspólnie stworzyły mały pojazd dla mieszkańców miast, jakich pełno w całej Azji. Jednak prototypowy Chinese K-Car to pierwszy tego typu na świecie niezwykle wydajny pojazd solarny, który oferuje niesamowity zasięg i ekonomię. Sekretem pojazdu jest zainstalowana na jego dachu cienka folia solarna.

Samochodzik został również wyposażony w akumulator o pojemności pozwalającej mu na jednorazowe przejechanie do 380 kilometrów. Jako że Chinese K-Car jest mały i lekki, realny zasięg prototypowego pojazdu, niemal bez przerwy ładowanego panelem solarnym, wydłużył się do aż 600 kilometrów. Mówimy tu już o naprawdę sporych i praktycznych możliwościach.

Inżynierowie przeprowadzili testy tego ekologicznego wynalazku w chińskich metropoliach i okazuje się, że podróżując nim do pracy lub na zakupy do 20 kilometrów dziennie, można go ładować tylko raz na miesiąc. Każdego dnia, dzięki samym panelom solarnym można wydłużyć zasięg o ok. 10 kilometrów. Trzeba przyznać, że patrząc ogólnie na ten pojazd, jest to wyśmienity wynik, którego mogą Chińczykom pozazdrościć praktycznie wszystkie koncerny samochodowe.

Chinese K-Car bazuje na konstrukcji innego, małego pojazdu o nazwie JoyLong EM3, który cieszy się dużą popularnością w Państwie Środka. Posiada silnik o mocy 40 KM i 150 Nm, może rozpędzić się do 80 km/h i dysponuje zasięgiem na poziomie 380 kilometrów.

Inżynierowie z firmy Hanergy i JoyLong zamierzają sukcesywnie udoskonalać swój solarny samochód, by był jeszcze efektywniejszy. Modyfikacje będą głównie dotyczyły udoskonalenia panelu solarnego, gdyż to właśnie dzięki niemu udało się zwiększyć zasięg pojazdu z 380 do 600 kilometrów. Ciekawe, czy ten wynalazek kiedyś trafi do Europy?!

Źródło: GeekWeek.pl/Insideevs / Fot. JoyLong