Motoryzacja
CityBot, czyli wielofunkcyjny modułowy robot na kołach niebawem pojawi się na ulicach metropolii

Firma EDAG od dawna prezentuje prowokujące do myślenia pojazdy koncepcyjne, jak lekkie auta z drukarki 3D czy sportowe auta z wysuwanymi miejscami do spania, a teraz ujawniła kolejny pomysł.

A mowa o rewolucyjnym CityBot, czyli autonomicznym pojeździe, który za sprawą odpowiednich modułów jest w stanie wykonywać wszystkie prace niezbędne w przestrzeni miejskiej. Składa się on z poruszającej się na 4 kołach kabiny z robotyczną głową oraz modułów umieszczanych przy niej w zależności od wykonywanej czynności - mogą to być miejsce dla pasażera, elementy czyszczące czy pojemniki do przewożenia różnej zawartości. Wykorzystując trzy takie moduły, robot może pracować 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu, przyczyniając się przy okazji do ochrony środowiska.

CityBot wyposażony jest bowiem w silnik na paliwo wodorowe, które nie emituje do atmosfery żadnych szkodliwych substancji, a do tego można je bardzo łatwo pozyskać. I nie mówimy tu o wydobyciu metodami tradycyjnymi, ale produkcji choćby z odpadów komunalnych, co ma same zalety - pozbywamy się śmieci, a do tego nikt nie jest zależny od dostawców z krajów z bogatymi złożami, więc i ceny takiego paliwa powinny być atrakcyjne. W przypadku pojazdu miejskiego ważny jest tu również fakt, że tankowanie trwa dużo krócej niż ładowanie, którego wymagałoby użycie silnika elektrycznego.

Zdaniem EDAG jest on idealnym narzędziem przyszłości dla zatłoczonych miast, bo może zastąpić również prywatne pojazdy. Z szacunków firmy wynika, że jeden CityBot jest w stanie zastąpić nawet 4 prywatne samochody mieszkańców, w 100% zaspokajając ich potrzeby transportowe. A jeśli dołożymy do tego możliwości sprzątania, wywożenia nieczystości, dostawy towarów i wiele innych, to mamy wielofunkcyjny pojazd niemal do wszystkiego. Firma przewiduje, że w przyszłości CityBoty mają szansę wyeliminować z dróg 80% innych pojazdów, a że mogą działać w większej sieci, to będzie można z ich pomocą regulować ruch miejski, eliminując choćby korki w godzinach szczytu.

Są to bardzo śmiałe założenia, ale nie da się ukryć, że w obliczu narastających problemów miejskich muszą takie być. Jeśli chcemy za jakiś czas żyć w czystszej, bezpieczniejszej i mniej trującej przestrzeni, to potrzebujemy naprawdę odważnych pomysłów. EDAG nie jest zresztą osamotnione w swoich ideach, bo choć jego pojazd ma też „głowę”, dzięki której jest w stanie prowadzić rozmowy z mieszkańcami, to mocno przypomina takie projekty, jak ostatnio ujawniona Scania NXT czy Rinspeed Snap.

Źródło: GeekWeek.pl/EDAG/Fot. EDAG