Technologia
W Gdańsku powstaje pierwszy na świecie bezzałogowy i autonomiczny statek

Amerykańskie przedsiębiorstwo poinformowało właśnie, że dołącza do globalnego konsorcjum, przewodzonego przez organizację ProMare, które ma szansę zrewolucjonizować morskie badania naukowe.

Mayflower Autonomous Ship (MAS), bo o nim właśnie mowa, ma być pierwszym bezzałogowym i w pełni autonomicznym statkiem, który będzie wykorzystywany podczas badań morskich. Jego twórcy szacują, że zacznie przemierzać Ocean Atlantycki we wrześniu przyszłego roku, tj. w 400-setną rocznicę dziewiczego rejsu oryginalnego Mayflower, czyli małego galeonu handlowego, na którym pierwsi koloniści angielscy przybyli do Ameryki Północnej w 1620 roku.

Tym razem statek będzie jednak szczytem współczesnych możliwości, bo wykorzysta m.in. dostarczone przez IBM serwery Power, sztuczną inteligencję, chmurę i najnowsze rozwiązania technologiczne, by samodzielnie nawigować po oceanie, unikając przy okazji zagrożeń i zbierając materiały badawcze. Jak twierdzi Brett Phaneuf, jeden z założycieli ProMare:

- Wysłanie statku badawczego w morze może kosztować dziesiątki tysięcy dolarów lub funtów dziennie i jest ograniczone przez ilość osób, jakie można zabrać na pokład - to czynnik hamulcowy wielu dzisiejszych morskich misji naukowych. Z tym projektem jesteśmy pionierami efektywnej kosztowo i elastycznej platformy zbierania danych, która pomoże bronić zdrowia oceanu i przemysłów, jakie on wspiera.

Jeżeli zaś chodzi o IBM, to koncern często angażuje się w podobne projekty, zasilając je swoją wiedzą i rozwiązaniami. Jak mówił przy okazji brytyjsko-irlandzki przedstawiciel firmy, Andy Stanford-Clark: - IBM pomógł posadzić człowieka na księżycu, a teraz jest podekscytowany wyzwaniem wykorzystania zaawansowanej technologii do badania oceanicznych głębin. Dostarczając mózg dla Mayflower Autonomous Ship przesuwamy granice nauki i autonomicznych technologii, by odpowiedzieć na palące problemy środowiskowe.

Badania będą koordynowane przez brytyjski University of Plymouth, który jest światowym liderem badań morskich, ale należy zaznaczyć, że mamy tu też polski akcent, ponieważ kadłub statku budowany jest w Gdańsku w zakładach Aluship Technology i dopiero w przyszłym roku trafi do Wielkiej Brytanii. Statek zostanie wyposażony w cały szereg instrumentów badawczych, które pozwolą monitorować wiele różnych aspektów podwodnego życia, jak morskie cyberbezpieczeństwo, monitorowanie morskich ssaków, mapowanie poziomu morza czy zanieczyszczenia plastikiem.

To ostatnie będzie tu kluczowe, dlatego Mayflower Autonomous Ship będzie zbierał próbki wody z różnych miejsc Atlantyku, żeby naukowcy mogli lepiej zrozumieć pochodzenie mikroplastiku, procesy jego dystrybucji i potencjalny wpływ na ocean. Jak bowiem tłumaczy Richard Thompson, dyrektor Instytutu Morskiego University of Plymouth: - Obecność plastiku to duże wyzwanie dla naszych oceanów. Ponad 700 gatunków miało kontakt z tymi morskimi śmieciami, od biegunów po równik, a szacuje się, że do 2025 roku ilość plastiku w oceanach ulegnie potrojeniu. Mayflower Autonomous Ship daje nam szansę na ponowne przemyślenie, jak zbierać dane i lepiej zrozumieć ten palący światowy problem.

Źródło: GeekWeek.pl/IBM / Fot. IBM