Astronomia
Na Księżyc poleci łazik Viper od NASA. Poszuka tam wody dla kolonizatorów

Program powrotu na Srebrny Glob rozwija się w szalonym tempie. Zanim jednak ludzie ponownie wylądują na tym obiekcie, pojawią się tam wszelkiej maści roboty. NASA zapowiedziała nową misję, która pomoże w kolonizacji.

Amerykańska Agencja Kosmiczna chce z pomocą próbników i łazików najpierw dokładnie zbadań powierzchnię naturalnego satelity naszej planety. Celem jest wybranie najbardziej odpowiedniego miejsca do pierwszego w XXI wieku lądowania tam ludzi, budowy baz i rozpoczęcia ery kosmicznego górnictwa na potrzeby przeżycia tam ludzi.

Jedną z najważniejszych misji ma być Viper. W jej ramach w okolicach południowego bieguna Księżyca wyląduje mały łazik. Ma on pojawić się tam w 2022 roku, czyli na 2 lata przed planowanym powrotem Amerykanów na Księżyc. Zadaniem robota będzie poszukanie wody. Na Księżycu nie występują morza, rzeki, ani jeziora, jakie znamy z naszej planety, ale w kraterach, które pozostają zacienione, można znaleźć lód wodny.

Łazik Volatiles Investigating Polar Exploration Rover (Viper) będzie ważył ok. 350 kilogramów i zostanie wyposażony zestaw instrumentów badawczych, a wśród nich: spektrometr neutronów do zdalnego wykrycia podpowierzchniowych zbiorników wody, spektrometr bliskiej podczerwieni i spektrometr masowy do analizy chemicznej pobranych próbek.

Najważniejszym instrumentem będzie jednak wiertło, za pomocą którego wwierci się on w grunt na głębokość do 1 metra. Naukowcy z NASA planują, że łazik w 100 dni przejedzie kilka kilometrów i dokona wielu odwiertów w różnych miejscach, by zdobyć cenne informacje o gruncie i dowiedzieć się, gdzie przyszli kolonizatorzy mogliby zbudować pierwszą bazę. To będzie gwarantowało im swobodny dostęp do wody, a co za tym idzie i tlenu oraz paliwa w postaci wodoru.

W projekt łazika Viper zaangażowani są inżynierowie z Ames Research Center, Kennedy Space Center i firmy Honeybee Robotics. Misja ta jest jedną z kilku, które NASA chce zrealizować wraz z prywatnymi amerykańskimi firmami, które wygrały w realizowanych w ostatnich latach konkursach i są zdolne do podjęcia i finalizacji takich historycznych i ważnych dla ludzkości przedsięwzięć.

Jakiś czas temu, NASA rozpoczęła też współpracę z jednym z największych na świecie producentów ciężkiego sprzętu z myślą o rozpoczęciu na Srebrnym Globie ery kosmicznego górnictwa. Nie jest tajemnicą i nikogo już nie powinno dziwić, że USA, Chiny, Indie czy Japonia, nie lecą tam w celach rekreacyjnych, tylko chcą pozyskiwać tam cenne surowce.

W tym celu będzie potrzeby inteligentny i niezawodny sprzęt, a taki może dostarczyć Caterpillar, który zna się na rzeczy jak nikt inny. Inżynierowie z NASA myślą o budowie koparek do wydobywania z powierzchni skał, pyłu i lodu. Urobek ma być później przetwarzany i pozyskiwane mają z niego być nie tylko cenne surowce, ale również woda. Życiodajny dla ludzi płyn będzie też służył do produkcji tlenu i wodoru, czyli np. paliwa do rakiet.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA