Astronomia
Kolejny dowód na to, że życie na Ziemię mogło przybyć na kosmicznych skałach

Teoria panspermii, zgodnie z którą życie ziemskie przybyło z otchłani kosmosu, dostała właśnie kolejne potwierdzenie. Wszystko wskazuje na to, że wizje astrobiologów sprzed dekad zaczynają sprawdzać się na naszych oczach.

Otóż międzynarodowy zespół naukowców odkrył w badanych meteorytach ślady cukrów prostych, czyli węglowodanów niezbędnych do powstania i rozkwitu życia, jakie znamy z naszej planety. Astronomowie wskazują, że na kosmicznych skałach znajdują się wszystkie najważniejsze tzw. cegiełki życia, czyli cząsteczki, z których może powstać prosty organizm biologiczny.

Jest to niesłychane odkrycie, bo do tej pory na meteorytach naukowcy dopatrywali się głównie aminokwasów, które są składnikami białek. oraz zasady nukleinowe, które są składnikami DNA i RNA. Teraz pierwszy raz udało się odkryć proste cukry. Badaczy najbardziej fascynuje i jednocześnie zastanawia fakt, że ryboza, tak delikatna cząstka, znajduje się w tak starych materiałach, jakimi są kosmiczne skały. Liczą sobie one miliardy lat, a niektóre odkryte na naszej planecie, są starsze nawet od niej samej.

Najprawdopodobniej to właśnie kosmiczne skały przyniosły na Ziemię takie składniki życia i rozpowszechniły je w atmosferze. Reakcje chemiczne i późniejsza ewolucja, doprowadziły do powstania na naszej planecie tak niesamowicie różnorodnej fauny i flory, jaką dziś możemy oglądać wokół siebie.

Naukowcy z Tohoku University odkryli ślady rybozy, arabinozy i ksylozy w dwóch różnych, bogatych w węgiel meteorytach, które noszą nazwę NWA 801 i Murchison. Badacze podkreślają, że ryboza jest bardzo ważnym składnikiem kwasu rybonukleinowego RNA, gdzie w większości organizmów żywych odpowiada ona za m.in przenoszenie informacji genetycznej z DNA do rybosomów. W trakcie tego procesu odbywa się synteza odpowiednich białek. RNA mogło sterować rozwojem życia jeszcze przed pojawieniem się DNA.

Minerały i nierozpuszczalna materia organiczna wykryta w meteorytach. Fot. PNAS.

Autorzy badań odkryli cukry w meteorytach, eksperymentując z sproszkowanymi próbkami z użyciem metody chromatografii gazowej ze spektrometrią mas. Rozdziela ona cząsteczki ze względu na masę i ładunek elektryczny. Naukowcy musieli też potwierdzić, że odkryte cukry nie pochodzą z samej Ziemi. Pomogła w tym analiza izotopowa węgla C12. Na naszej planecie organizmy preferują odmianę C12, tymczasem próbki zawierały przewagę węgla C13, a to oznacza, że przywędrowały do nas z kosmosu.

Badacze wykorzystają zdobytą przez siebie cenną wiedzę w realizowanych już i planowanych misjach kosmicznych, które są/będą związane z badaniami najstarszych znanych nam planetoid, a przede wszystkim tym, jakie stanowią potencjalne zagrożenie dla naszej planety. Jeśli te kosmiczne skały, które znajdują się na kursie kolizyjnym z Ziemią, rzeczywiście posiadają składniki niezbędne do powstania biologicznego życia, to nie trzeba tłumaczyć, co to konkretnie oznacza.

Astrobiolodzy podkreślają, że jeśli cegiełki życia występują tak powszechnie na kosmicznych skałach, jak to widzimy, to możemy śmiało powiedzieć, że życie może być w kosmosie bardziej powszechne, niż nam się do tej pory wydawało. Oczywiście, materiał to nie wszystko, ponieważ potrzebne są też odpowiednie warunki do ewolucji, ale planet podobnych do Ziemi odkrywamy z każdym rokiem coraz więcej, a to przecież zaledwie ułamek wszystkich, znajdujących się we Wszechświecie.

Źródło: GeekWeek.pl/Astrobiology.com/PNAS / Fot. MaxPixel/NASA/PNAS