Astronomia
Nadciąga zagrożenie dla ludzkości. Japońska sonda leci na Ziemię z próbkami planetoidy

Sonda Hayabusa-2 wykonała badania i pobrała próbki gruntu z planetoidy Ryugu, która znajduje się na kursie kolizyjnym z naszą planetą. Materiał badawczy niebawem trafi na Ziemię, co wielu ocenia jako wielkie zagrożenie.

Ryugu była kiedyś częścią większych obiektów, a mianowicie Polany i Eulalii, czyli ciał niebieskich znajdujących się w pasie planetoid, leżącym pomiędzy Marsem a Jowiszem. Oba obiekty doświadczyły zderzeń z większymi obiektami, a z ich części uformowała się właśnie Ryugu. Japończycy sądzą, że takie obiekty przed miliardami lat mogły przynieść na Ziemię cegiełki życia lub nawet bakterie, które doprowadziły do rozkwitu życia jakie znamy.

Eksperci nie mogą już doczekać się analizy próbek materiału skalnego z powierzchni Ryugu. Spodziewają się dokonać tam przełomowych odkryć, które mogą kompletnie odmienić nasze pojmowanie świata i napisać na nowo historię ewolucji życia na naszej planecie. Pomimo dużej euforii, naukowcy mają pewne obawy związane z bezpieczeństwem ludzkości.

Próbki zostaną dostarczone bowiem na powierzchnię Ziemi w specjalnej kapsule. Problem w tym, że może ona ulec uszkodzeniu w trakcie transportu w ziemskiej atmosferze. Jeśli do tego dojdzie, a materiał skalny będzie zawierał obce nam formy życia, to może dojść do bardzo niebezpiecznej sytuacji, która na myśl przywodzi sceny globalnego kataklizmu z filmów sci-fi. Miejmy jednak nadzieję, że tak się nie stanie.

Japończycy nie ukrywają, że pomimo realnego niebezpieczeństwa, chodzi im o zdobycie cennych danych na temat składników życia przenoszonych przez planetoidy, ale również chcą poznać przeszłość formowania się Układu Słonecznego oraz opracować technologie, dzięki którym będziemy mogli skutecznie bronić się przed kosmicznymi skałami. Jest to kluczowe, ponieważ zagrożenie jest wysokie, a taki globalny kataklizm mógłby cofnąć nas technologicznie o setki lat.

Sonda Hayabusa-2 wyruszyła już z próbkami w stronę naszej planety. W sumie dostarczy pobrane próbki o masie 100 miligramów. Jeśli misja powrotna przebiegnie bez niespodzianek to naukowcy powinni rozpocząć badania próbek pod koniec przyszłego roku.

Źródło: GeekWeek.pl/JAXA/NASA / Fot. JAXA