Motoryzacja
Cybertruck sprzedaje się jak świeże bułeczki. Tesla ma już 200 tysięcy zamówień!

Elon Musk znowu udowodnił, że ma głowę do interesów. Amerykanie oszaleli na punkcie jednego z najbardziej dziwacznych samochodów, jakie widział świat. Najwidoczniej ludzie znudzili się już tradycyjnymi autami.

200 tysięcy zamówień na Cybertruck w kilka dni mówi samo za siebie. Chociaż Tesla za każde zamówienie na początek pobiera zaledwie 100 dolarów, to już na swoim koncie ma 20 milionów dolarów, a docelowo będzie miała minimum 7 miliardów dolarów, z czego na czysto przynajmniej 1,2 miliarda dolarów. Musk cieszy się, że mimo sporego spadku notowań firmy na giełdzie, jego nowy pojazd wywołał istne szaleństwo na całym świecie.

Magnaci z Wall Street i inwestorzy to jedno, ale to gigantyczna społeczność fanów pickupów w Stanach Zjednoczonych ma decydujący głos, a oni mają już dość oklepanych tego typu pojazdów od wszystkich producentów. Chcą czegoś nowego. Cybertruck ma wszystko to, czego potrzebują. Unikalny wygląd, potężną moc, aktywne zawieszenie, duży udźwig i prześwit, a przy tym jest ekologiczny oraz oferuje najwyższy poziom bezpieczeństwa. Co tu dużo mówić, pancerny pojazd Tesli na pace ze świniakami może ścigać się spod świateł z każdym sportowym samochodem i bez problemu z nim wygrać. Przy tym kosztuje śmieszne pieniądze.

Elektryczny pickup od Tesli ma być dostępny w czterech wersjach kolorystycznych, a mianowicie w oryginalnej stalowej, czarnej, białej i zielonej. Co ciekawe, Musk ujawnił, że pojazd będzie można doposażyć w duży panel solarny, który pozwoli na wydłużenie zasięgu do nawet 50 kilometrów. Oznacza to, że w najdroższej wersji zasięg będzie wynosił nawet 850 kilometrów. To już naprawdę dużo, jeśli porównamy to z elektrykami obecnie dostępnymi na rynku. Tym bardziej ten fakt cieszy, że najtańsza wersja pojazdu będzie dostępna już za niecałe 40 tysięcy dolarów, czyli mniej więcej tyle, co dla Polaka 40 tysięcy złotych.

Cybertruck to już nie tylko koncept futurystycznego pojazdu sprzed 30 lat, to też kolejne zjawisko w globalnej sieci, o którym głośno jeszcze będzie przez najbliższe tygodnie. Może w końcu producenci samochodów obudzą się i zaczną wypuszczać na rynek bardziej porywające pojazdy. Za chwilę będziemy mieli lata 20. XXI wieku, więc już chyba najwyższa pora, by elektryczne i coraz bardziej autonomiczne pojazdy wyglądały jak statki kosmiczne i oferowały nam o wiele więcej, niż pojazdy do tej pory.

Źródło: GeekWeek.pl/Tesla/Electrek/CNN/Elon Musk/Stooq / Fot. Tesla