Astronomia
Inteligentne rękawice pozwolą astronautom zdalnie kontrolować drony na Marsie

Drony już dawno mogłyby zostać wykorzystane do pomocy astronautom, ale do tej pory był z nimi duży problem, a mianowicie trudno sobie wyobrazić ich kontrolowanie z użyciem typowych „kosmicznych” rękawic.

Te są bowiem duże, sztywne i pod ciśnieniem, co w praktyce oznacza, że poruszanie palcami jest bardzo ograniczone, żeby nie powiedzieć niemożliwe. Trudno więc wyobrazić sobie, żeby ktokolwiek był w stanie z nimi na rękach sterować małymi kontrolerami dronów - na szczęście właśnie nadchodzi rozwiązanie tej kwestii, a mianowicie wyposażone w szereg innowacji rękawice Astronaut Smart Glove. Są one projektem norweskiego startupu o nazwie Ntention, który wpadł na pomysł, żeby zamontować wewnątrz rękawic sensory wykrywające nawet najbardziej subtelne ruchy dłoni. 

Te są następnie przekładane na różne typy sygnału i bezprzewodowo wysyłane do mobilnego urządzenia w kombinezonie kosmicznym, który przekazuje je dronowi w postaci komend. Naukowcy z NASA Ames Research Center wyrazili zainteresowanie tą technologią i testowali ją latem tego roku na przypominającej Marsa wyspie Devon Island w Arktyce, a wszystko w ramach projektu Haughton-Mars Project. Szybko okazało się, że może być to strzał w dziesiątkę, bo rękawice pozwalają z sukcesem zdalnie sterować quadcopterem z napędem śmigłowym, chociaż w miejscach, gdzie atmosfera jest bardzo rzadka, jak na Czerwonej Planecie, konieczna będzie przesiadka na napęd rakietowy.

Nie ma to jednak większego znaczenia, bo chodzi o sam sposób sterowania, który można przełożyć również na nasze ziemskie warunki i wykorzystać do kontrolowania dronów np. na placach budowy. Co warto podkreślić, osiągnięcie jest tym imponujące, że Ntention składa się głównie ze studentów Norwegian University of Science and Technology, których zakres zainteresowań obejmuje tak różne dziedziny, jak ekonomia, cybernetyka, roboty czy industrialny design, więc mamy do czynienia z mało doświadczonymi naukowcami.

Źródło: GeekWeek.pl/Mars Institute