Militaria
Pentagon posiada bardzo dobrej jakości nagrania spotkania pilotów myśliwców z UFO

Pojawiły się kolejne niezwykle ciekawe informacje związane z incydentem, do którego doszło nad wodami Oceanu Spokojnego w 2004 roku. Wówczas piloci myśliwców nagrali spotkanie z niezidentyfikowanym obiektem latającym.

Na wstępie trzeba podkreślić, że Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych przyznała w ubiegłym roku, że trzy zarejestrowanie na materiałach filmowych spotkania amerykańskich pilotów z zagadkowymi obiektami, są autentyczne i zostały wykonane przez systemy wizyjne zainstalowane na pokładach należących do armii myśliwców m.in. F/A-18E.

W globalnej sieci pojawiły się owe nagrania, które możecie zobaczyć również w tym artykule, ale nie tylko są to małe ich kawałki, ale również mają one kiepską jakość. Tymczasem okazuje się, że Marynarka Wojenna USA rzeczywiście dysponuje nagraniami o wiele lepszej jakości, ale z wiadomych dla wszystkich względów, jej przedstawiciele zachowali je dla siebie i nigdy ich nie zobaczymy. Chodzi o bezpieczeństwo narodowe. Udostępnienie nagrań wiązałoby się bowiem z prezentacją możliwości systemów namierzania wroga myśliwców USA.

Pomimo posiadania oryginalnych nagrań i ich wnikliwej analizy, przedstawiciele Pentagonu i eksperci nie mają pojęcia, z czym tak naprawdę mamy na nich do czynienia. Piloci w trakcie wywiadów zaznaczyli, że obiekt poruszał się z ogromną prędkością i manewrował w powietrzu w taki sposób, jaki daleko wykracza poza granice możliwości tradycyjnych samolotów. Ten fakt potwierdzają również naukowcy (zobacz tutaj). Pozostaje nam wierzyć im na słowo, ponieważ są to ludzie, którzy zjedli zęby na służbie w lotnictwie.

Dlatego obiekty zostały określone mianem UFO, czyli niezidentyfikowanych obiektów latających. Nie oznacza to jednak, że są to statki kosmiczne należące do przedstawicieli obcych cywilizacji. Co ciekawe, przedstawiciele Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych przekazali senatorom i prezydentowi wszystkie zebrane materiały związane z obserwacjami. Podobno Donald Trump nie był nimi szczególnie zainteresowany, ale już więcej informacji na ich temat chcą uzyskać senatorowie. Obawiają się oni o bezpieczeństwo kraju. W przeciwieństwie do nich, Trump nie wierzy w kosmitów i uważa takie incydenty za bajki.

Tymczasem w rzeczywistości niezidentyfikowane obiekty latające pojawiają się dość często. Przynajmniej takie relacje zgłaszają piloci. Pentagon nie ukrywa, że śledztwa nie są prowadzone w kierunku manifestacji obecności obcych cywilizacji, tylko zagrożeniu ze strony wrogich państw, a mianowicie Rosji i Chin. Chodzi tutaj o możliwość posiadania przez nich superzaawansowanej technologii pojazdów latających, które mogą przemieszczać się z ogromnymi prędkościami i manewrować w powietrzu w taki sposób, jaki daleko wykracza poza granice możliwości tradycyjnych samolotów.

Czy zatem USAF uważa, że Rosja i Chiny dysponują statkami kosmicznymi, którymi od czas do czasu prowokują USA, by zademonstrować swoją potęgę? Tego nie wiadomo, ale na pewno Pentagon nie obawia się i nie przygotowuje na konflikt z obcymi cywilizacjami. Z ujawnionych danych Projektu Blue Book wynika jasno, że do pierwszych masowych manifestacji UFO zaczęło dochodzić tuż po zakończeniu II wojny światowej.

Jeśli będziemy na nie patrzyli z punktu widzenia futurystycznych technologii opracowanych przez nazistowskich naukowców, którzy po wojnie kontynuowali swoje prace m.in. w Rosji i USA, możemy uświadomić sobie, o co w tym wszystkim chodzi.

Źródło: GeekWeek.pl/CNN / Fot. US Navy/Pentagon/USAF