Styl życia
„Zegar Zagłady” przyśpieszył. Jesteśmy bliżej końca świata, niż kiedykolwiek

„Zegar Zagłady” ludzkości, zwany też Doomsday Clock, jest symbolicznym wyznacznikiem czasu, jaki dzieli nas od globalnej zagłady. Obecnie znajdujemy się bliżej tego przerażającego momentu, niż kiedykolwiek.

Urządzenie nadzorowane przez naukowców z Uniwersytetu w Chicago działa od 1947 roku. Uważają oni, że obecnie na świecie sprawy przybierają najgorszy obrót od 1953 roku, czyli od 67 lat. Specjaliści od spraw międzynarodowych ostrzegają, że wszystkiemu winny jest kryzys jądrowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Koreą Północną, nieprzewidywalne działania Rosji, rozwój jądrowej broni hipersonicznej, zmiany klimatyczne, niebezpieczny rozwój sztucznej inteligencji, ataki hakerskie o globalnym zasięgu i skutkach, a także najnowszy koronawirus, który zaczyna pustoszyć Chiny.

Obecnie „Zegar Zagłady” przyspieszył. Do północy zostało zaledwie 100 sekund. Naukowcy przesunęli jego wskazówki do przodu o całe 20 sekund. Co ciekawe, zegar nie ruszył się w 2019 roku, ale w 2018 roku został przesunięty do przodu o całe 30 sekund. Oznacza to, że naukowcy dopatrują się widma globalnego problemu, z którym nasza cywilizacja może nie dać sobie rady poradzić.

Chociaż znaleźliśmy się na skraju zagłady, to jednak wskazówki zegara można cofnąć, i zdarzało się to już w przeszłości, np. w 2010 roku. Pomimo tego faktu, politolodzy uważają, w tym momencie i w najbliższych latach, nawet nie ma mowy, by zdecydowano się cofnąć wskazówki. Teraz zegar pokazuje 23:58:20, gdzie północ oznacza początek wojny jądrowej lub globalnej pandemii.

Miejmy tylko wszyscy nadzieję, że symboliczny wyznacznik końca świata się myli, a ludzkości uda się jednak rozwiązać te bezsensowne problemy, zjednoczyć i zacząć myśleć globalnie o zadbaniu o środowisko naturalne, bardziej zdecydowaną eksplorację przestrzeni kosmicznej i zrealizowaniu marzeń o stworzeniu zalążków nowych ludzkich cywilizacji na obcych obiektach przemierzających kosmos.

Źródło: GeekWeek.pl/The Bulletin of the Atomic Scientists / Fot. The Bulletin of the Atomic Scientists