Mobile
Wielka afera ze składaną Motorolą RAZR. Nie wytrzyma roku użytkowania?

Testy RAZR-a przeprowadzone przez serwis CNET odbiły się szerokim echem w sieci. Pierwszy składany smartfon amerykańskiego koncernu ma nie być tak wytrzymały, jak prezentują go jego twórcy. Czy aby na pewno?

Dziennikarze serwisu CNET postanowili sprawdzić wytrzymałość najsłabszych elementów składanych smartfonów z elastycznymi ekranami. Mowa tutaj o zawiasach i samym wyświetlaczu. W końcu jest on składany niemal na pół. Okazuje się, że eksperyment przeprowadzony przy użyciu specjalnego urządzenia wykazał poważną wadę ekranu. W rezultacie tego, RAZR ma nie wytrzymać nawet roku użytkowania. To bardzo poważny problem, ponieważ urządzenie kosztuje w Polsce ponad 5 tysięcy złotych.

W sieci wybuchła afera. Fani Motoroli nie pozostawili suchej nitki na dziennikarzach serwisu CNET, zarzucając im błędy w metodologii testu. Najbardziej przykuwa uwagę fakt, że urządzenie przeznaczone do testu nie składa klapki do końca. Przedstawiciele Motoroli natychmiast odparli zarzuty dziennikarzy, umieszczając w sieci ważną informacje i materiał filmowy, na którym możemy zobaczyć testy wewnętrzne urządzenia.

Dowiadujemy się z nich, że ekran wytrzymuje bez problemu kilka lat użytkowania, jeśli smartfon będzie składany do końca, czyli tak, jak się go powinno używać i będą to robili jego użytkownicy. Nikt chyba nie będzie próbował na siłę wsadzić do kieszeni smartfona nie złożonego do końca.

Oczywiście, RAZR nie jest bez wad. Pamiętajmy jednak, że jest to innowacyjne urządzenie, i podobnie jak inne, będzie posiadał cechy wieku dziecięcego, które w przyszłości zostaną wyeliminowane. Największym problemem będzie na pewno sam wyświetlacz, a właściwie jego podnoszenie się podczas zamykania czy otwierania. Motorola wydała więc małą instrukcję obsługi RAZR, która ma jej szczęśliwych posiadaczy zapoznać z jej poprawną obsługą. Na pewno trzeba tutaj wymienić fakt zachowania szczególnej ostrożności podczas pobytu na plaży, czy na piknikach w parkach.

Źródło: GeekWeek.pl/Motorola/CNET / Fot. Motorola