Technologia
FTC dokładniej przyjrzy się działalności pięciu największych gigantów technologicznych

Federalna Komisja Handlu poinformowała właśnie, że rozpoczęła działania mające na celu kontrolę branżowych liderów regularnie wykupujących mniejsze firmy, informując jednocześnie, że nie toczy się przeciwko nim żadne postępowanie.

Kiedy najwięksi technologiczni giganci na porządku dziennym wykupują mniejsze firmy, niezwykle istotne jest, aby istniały narzędzia monitorujące takie działania, a wszystko w imię uczciwej konkurencji. Szczególnie że monopolizacja rynku nie leży również w interesie klientów, dlatego też Federalna Komisja Handlu postanowiła bliżej zapoznać się z dokumentacją takich koncernów, jak Microsoft, Amazon, Facebook, Apple i Google. FTC poinformowało, że nie są oni o nic podejrzani, a komisja chce jedynie przejrzeć historię ich zakupów. 

- Koncerny odpowiadające za cyfrową technologię są obecnie ogromną częścią gospodarki i naszego codziennego życia. Ta inicjatywa pozwoli Komisji przyjrzeć się bliżej ich przejęciom w tym ważnym sektorze i ocenić, czy federalne agencje dostają wszystkie ważne informacje o transakcjach, które mogą zagrozić konkurencji. To pomoże nam utrzymywać rynek otwarty i konkurencyjny, a wszystko dla dobra konsumentów - twierdzi szef FTC, Joe Simmons.

W związku z tym firmy muszą udostępnić jej dokumentacją z kilku ostatnich lat, szczególnie dotyczącą wykupowania mniejszych firm, które nie musiało zostać zgłoszone do FTC oraz innych agencji, zgodnie z ustawą Hart-Scott-Rodino Act (HSR). Na jej mocy koncerny muszą złożyć w FTC i Departamencie Sprawiedliwości stosowną dokumentację, zanim możliwe będzie połączenie z inną firmą lub jej wykupienie, by urzędnicy mogli sprawdzić, czy taki zabieg nie będzie antykonkurencyjny. 

Tyle że wiele małych firm nie jest zobowiązanych do przestrzegania zasad HSR, w związku z czym FTC przejrzy dokumentację od stycznia 2010 roku, czyli za ostatnie 10 lat, dotyczącą właśnie takich transakcji. Uspokaja jednak, że nie ma zamiaru doprowadzać firm do żadnych konsekwencji prawnych, a całość ma być dla nich jedynie lekcją poglądową na temat tego, w jaki sposób przeprowadzane są wspomniane fuzje i przejęcia. Nie da się jednak ukryć, że koncerny i tak mają powody do obaw, jeśli coś ukrywają, bo trudno sobie wyobrazić, że FTC nie wlepi im kar, jeśli tylko wykryje jakieś nieprawidłowości. 

Źródło: GeekWeek.pl/FTC