Medycyna
Badania naukowe pokazują, że wirus SARS-CoV-2 uszkadza układ moczowy i rozrodczy

Kolejne tygodnie epidemii nowego, nieznanego wcześniej koronawirusa w Chinach, zaczynają owocować pozyskiwaniem większej ilości danych na jego temat. Nowe badania naukowe jednak nie napawają optymizmem.

Okazuje się, że osoby zainfekowane wirusem SARS-CoV-2, oprócz niewydolności układu oddechowego, borykają się z bardzo poważnymi problemami związanymi z układem moczowym (nerki) i rozrodczym (jądra). W pierwszym przypadku dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet, natomiast w drugim tylko mężczyzn.

Naukowcy z Suzhou Hospital of Nanjing Medical University informują, że prowadzone przez nich badania potwierdzają informacje, które od jakiegoś czasu pojawiają się na forach publicznych chińskich lekarzy. Według nich, u osób zainfekowanych występuje szereg problemów w normalnym funkcjonowaniu organizmu. Oznacza to, że ostra niewydolność układu oddechowego to tylko wierzchołek góry lodowej.

Eksperci przeanalizowali przypadki infekcji z wielu krajowych szpitali i przeprowadzili symulacje komputerowe, które pokazały, że całym winowajcą jest Angiotensin Converting Enzyme 2 (ACE2). To jeden z głównych receptorów pośredniczących w przedostawaniu się koronawirusa do ludzkich komórek.

ACE2 wykazuje wysoką ekspresję w komórkach cewek nerkowych, komórkach Leydiga i komórkach w przewodach nasiennych w jądrach. Dlatego też, wirus może bezpośrednio wiązać się z takimi dodatnimi komórkami ACE2 i uszkadzać układ moczowy kobiet i mężczyzn oraz męski układ rozrodczy, czyniąc osoby wyleczone bezpłodnymi. Naukowcy sugerują, że nie tylko sam wirus może powodować uszkodzenia narządów ludzkich, ale również stosowane środki przeciwwirusowe.

Obecnie oficjalnie nie wiadomo, na jak dużą skalę jest to spotykane zjawisko i czy z czasem będzie się pogłębiać, ale wstępne dane wskazują, że problem może dotyczyć dużej części osób zainfekowanych. Jeśli rzeczywiście skala tego problemu jest duża, to staniemy przed wizją fali bezpłodności męskiej części chińskiego społeczeństwa. Najgorszy jest w tym wszystkim fakt, że lekarze przede wszystkim starają się opanować u osób zainfekowanych ostrą niewydolność oddechową, pomijając jednocześnie pozostałe dolegliwości.

Najnowsze dane z Johns Hopkins CSSE wskazują, że mamy już do czynienia z 1526 ofiarami i ponad 67 tysiącami osób chornych na CoVID-19. W ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano również 2420 nowych przypadków infekcji i 139 zgonów, a 912 osób wypisano ze szpitali.

Źródło: GeekWeek.pl/Medrxiv / Fot. Pixabay