Styl życia
Już niebawem limit na płatności zbliżeniowe będzie dwa razy wyższy

Wszystko wskazuje na to, że za kilka miesięcy doczekamy się podniesienia limitu dla płatności zbliżeniowych bez podawania PIN, który obecnie wynosi zaledwie 50 PLN, co biorąc pod uwagę obecny poziom inflacji jest sporą niedogodnością.

Nie oszukujmy się, ceny w sklepach są coraz wyższe, chociaż próbuje się nam wmówić, że jest inaczej - dobrze widać to po codziennych zakupach, za które chętnie płacimy zbliżeniowo. 10 lat temu 50 PLN bez konieczności podawania PINu (bo tak długo obowiązuje już obecny limit) wydawało się właściwą kwotą, ale od pewnego czasu mówi się o konieczności jej „odświeżenia”, czyli zwiększania, by lepiej odpowiadała na potrzeby użytkowników. Temat pojawił się już w 2018 roku, kiedy to Mastercard uzyskał potrzebną zgodę, ale do tej pory nic się w temacie nie zmieniło. Czy teraz będzie inaczej?

Jest taka szansa, bo podobną zgodę otrzymała właśnie Visa, więc teraz obie największe organizacje zajmujące się wydawaniem kart płatniczych mogą wykonać krok naprzód, a żadna nie będzie przecież chciała zostać w tyle. Visa ustaliła już nawet konkretną datę wprowadzenia tych zmian w życie i będzie to 17 lipca - od tego dnia posiadacze jej kart płatniczych będą mogli płacić zbliżeniowo bez podawania PINu za zakupy do 100 PLN. Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko czekać na odpowiedź Mastercard, który jak podaje serwis money.pl tak tłumaczy swoje działania:

- Termin wejścia w życie nowego limitu płatności zbliżeniowych zależy nie tylko od zgody NBP, którą Mastercard otrzymał w maju 2018 roku, ale również od gotowości całej branży, w tym banków i agentów rozliczeniowych obsługujących terminale płatnicze. Wprowadzenie zmiany wymaga zatem odpowiedniego przygotowania infrastruktury, aby zapewnić zachowanie dotychczasowego, najwyższego poziomu niezawodności i bezpieczeństwa. Mastercard opublikował już odpowiednie instrukcje i wskazówki dla wydawców kart oraz agentów rozliczeniowych.

Warto jednak pamiętać, że 100 PLN to i tak dużo mniej niż pozwala unijna dyrektywa PSD2 w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego, która wprowadziła również konieczność stosowania tzw. silnego uwierzytelnienia, co oznacza dwuetapowy proces weryfikacji tożsamości klientów. Według jej zapisów maksymalna kwota płatności zbliżeniowych bez podawania PIN wynosi 50 EUR, ale nic nie wskazuje na to, byśmy w najbliższym czasie doczekali się jej w naszym kraju. Należy też zaznaczyć, że wciąż przynajmniej co piąta operacja zbliżeniowa będzie musiała być potwierdzona PINEM (lub gdy ich wartość przekroczy 640 PLN).

Na koniec jeszcze łyżka dziegciu do tej beczki miodu, a mianowicie nie należy spodziewać się, że wraz z nadejściem 17 lipca limit automatycznie się zwiększy. Zmiana ta jest wymagająca dla banków czy operatorów terminali płatniczych, którzy już zapowiadają, że potrzebują czasu na wprowadzenie jej w życie. Mówiąc krótko, zmiany będą wprowadzane stopniowo, bez pośpiechu i jak prognozują branżowi specjaliści, wszyscy powinni się z nim uporać przed końcem roku. I jeżeli faktycznie tempo wprowadzanych w naszym kraju zmian będzie takie, jak do tej pory, to na kolejne zwiększenie limitu przyjdzie nam poczekać długie lata.

Źródło: GeekWeek.pl/money.pl