Bezpieczeństwo
W Iranie powstaje tysiące grobów dla ofiar koronawirusa (zdjęcia)

Kraj ten przoduje na świecie w liczbie ofiar i zainfekowanych, ale eksperci są pewni, że rząd tuszuje skalę epidemii SARS-CoV-2. Dowodem na to są najnowsze zdjęcia satelitarne, na których widać nowe masowe groby.

Firma MAXAR Technologies opublikowała najnowsze zdjęcia satelitarne okolic miasta Kom, które leży ok. 150 kilometrów na południe od Teheranu, stolicy Iranu. Oficjalnie w wyniku infekcji koronawirusem w mieście zmarło ok. 50 osób. Tymczasem w całym kraju jest to 514 osób. W rzeczywistości mogą być to jednak już tysiące.

Władze przygotowują się na najgorsze, ponieważ w Iranie, poza stolicą i większymi miastami, nie ma dobrze rozwiniętej infrastruktury medycznej. Na zdjęciach satelitarnych możemy zobaczyć szybką rozbudowę jednego z cmentarzy w mieście Kom.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Obszar został przystosowany do budowy tysięcy, jak nie setek tysięcy grobów. Władze poszczególnych regionów kraju oskarżały rząd o fałszowanie liczby zainfekowanych i zmarłych. Wiceminister zdrowia, Iraj Harirchi, zorganizował w tej sprawie oficjalną konferencję, na której odparł zarzuty i informował, że Iran dobrze radzi sobie z epidemią. Tuż po konferencji, wykryto u niego koronawirusa. Jego obecny stan zdrowia jest nieznany.

Oficjalne dane wskazują, że obecnie w Iranie zmarło już z powodu SARS-CoV-2 przynajmniej 514 osób, a ponad 11 tysięcy jest zainfekowanych. Eksperci uważają, że liczba ofiar jest co najmniej 6-krotnie zaniżona i może być wyższa nie tylko od Włoch, ale nawet od Chin.

Ten fakt nie powinien nikogo dziwić, rząd Iranu jest w świetnych stosunkach handlowych z Chinami. Na terenie kraju działa wiele chińskich firm, a ich tysiące pracowników każdego dnia przemieszcza się pomiędzy tymi krajami. Po wybuchu epidemii w Państwie Środka, Iran nie zamknął granic, więc wydaje się czymś naturalnym, że Chińczycy masowo infekowali koronawirusem mieszkańców większości irańskich miast.

Źródło: GeekWeek.pl/Washington Post/The Guardian / Fot. MAXAR Technologies