Ekotechnologia
Specjalne drony zastąpią turbiny wiatrowe i dostarczą zieloną energię [FILM]

Coraz więcej krajów świata buduje na lądzie i morzach farmy wiatrowe. Inwestuje w nie również Polska, która stała się w tej kwestii europejskim pionierem. Jednak jest o wiele lepsze na to rozwiązane. Przed Wami drony-latawce.

Turbiny wiatrowe są coraz większe i dostarczyć mogą coraz więcej energii elektrycznej, jednak w swojej pracy generują uciążliwy hałas, stanowią zagrożenie dla ptaków i mogą tworzyć lokalny mikroklimat, który ma ogromny wpływ na funkcjonowania lokalnej fauny i flory.

Dlatego przyszłością farm wiatrowych są akweny wodne, na których panują o wiele korzystniejsze warunki atmosferyczne dla tego typu instalacji, a przede wszystkim nie stanowią zagrożenia dla społeczności ludzkich. Zupełnie inne podejście do tematu ma jednak firma Ampyx Power, która tworzy technologię o wiele praktyczniejszą i wydajniejszą.

Otóż jej inżynierowie testują z powodzeniem specjalne floty dronów na uwięzi (kablu elektrycznym), które mają pełnić rolę podniebnych turbin wiatrowych. Każdy z pojazdów będzie wyposażony w kilka małych turbin. Przedstawiciele holenderskiej firmy uważają, że lądowe turbiny są uzależnione od wiatrów, które nie wieją w sposób ciągły, co oznacza, że produkcja energii nie jest przewidywalna. Zupełnie inaczej jest w przypadku powietrza.

Według planów firmy Ampyx Power, farmy dronów będą mogły powstać praktycznie na każdym niewykorzystanym obszarze naszej planety, np. nad polami uprawnymi. Rolnicy będą mogli z ich pomocą produkować zieloną energię elektryczną na własne potrzeby. Co najciekawsze, budowa drona o wydajności dużej turbiny wiatrowej ma pochłonąć zaledwie ok. 10 procent jej ceny.

Tymczasem naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej tworzą system nawigacyjny dla Ampyx Power, za pomocą którego będzie można precyzyjnie określić nie tylko położenie dronów, ale również nimi dokładnie zarządzać w trakcie lotów i po wystąpieniu awarii. Ma on pozwolić maksymalnie wykorzystać potencjał wiatru w trakcie lotów pojazdów, by mogły one wygenerować jak najwięcej zielonej energii.

Źródło: GeekWeek.pl/Ampyx Power/ESA / Fot. Ampyx Power