Bezpieczeństwo
Policja będzie walczyć z hejtem w sieci, ale… skierowanym w swoją stronę

Nie da się ukryć, że w ostatnich latach policjanci nie cieszą się zbytnią sympatią, do czego przyczyniło się kilka głośnych i zakończonych tragicznie spraw, w których zdecydowanie przekroczyli swoje uprawnienia.

W ostatnich miesiącach nastroje społeczne zostały zaś ponownie wystawione na próbę, a wszystko za sprawą pandemii koronawirusa. Obywatele mieli pozostać w domach, żeby ograniczyć ryzyko zakażenia i zasięg rozprzestrzeniania się zagrożenia, a respektowania nowych zasad pilnowali właśnie policjanci. No to się zaczęło… część osób nie chciała się dostosować do wprowadzonych ograniczeń, wskazując na brak podstawy prawnej, a inni łamali je dosłownie z przekory, obrażając przy okazji egzekwujące je służby. Z drugiej strony pojawili się zaś policjanci, którzy równie zmęczeni sytuacją wiele razy zbyt gorliwie wypełniali polecenia swoich przełożonych, wykazując się przy okazji brakiem empatii, co doprowadziło do wielu nieprzyjemnych incydentów. 

Wiele z nich zostało nagranych i trafiło do sieci, gdzie były błyskawicznie przekazywane z rąk do rąk w mediach społecznościowych, co spowodowało wręcz falę nienawiści wymierzoną w policjantów. Mówiąc krótko, trudna sytuacja dała się we znaki wszystkim, a wzajemne animozje tylko nakręcały to błędne koło… jak twierdzi jednak Warmińsko-Mazurski NSZZ Policjantów, to właśnie mundurowi są tu najbardziej poszkodowani, bo hejterzy są przekonani o swojej bezkarności i trzeba coś z tym zrobić. Dlatego też w odpowiedzi 30 kwietnia 2020 r. powołany został Zespół Prawników, który zajmie się ściganiem i stawianiem przed sądem takich osób, a na jego czele stanęli adwokaci Tomasz Szydziński i Piotr Afeltowicz. 

Ci zapewniają, że media społecznościowe wcale nie dają anonimowości i lepiej dobrze się zastanowić, zanim postanowimy kogoś w nich obrażać, bo poszkodowani mają wszelkie podstawy i narzędzia, by domagać się konsekwencji prawnych i zadośćuczynień finansowych. Wystarczy tylko powołać się na odpowiednie artykuły, a tych jest naprawdę sporo i prawnicy wymieniają tu choćby: zniesławienie art. 212 kk, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza w związku z interwencją art. 217a kk, naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza w trakcie służby art 222. Kk, czynna napaść na funkcjonariusza art. 223 kk, wywieranie bezprawnego wpływu na przebieg czynności (wymuszenie) art. 224 kk, znieważenie funkcjonariusza art. 216 kk oraz art. 226 kk czy groźby karalne formułowane wobec funkcjonariusza bądź członków jego rodziny art. 190 kk.

Mówiąc krótko, prawnicy mają tu duże pole do popisu i wydaje się, że kiedy sprawa zostanie nagłośniona, znajdą wielu mundurowych chętnych do bronienia swojego dobrego imienia czy szukania zadośćuczynienia. Szczególnie że ich argumentacja jest bardzo przekonująca, bo namawia nie tylko do obrony dobrego imienia i wizerunku całej Policji, ale i wszystkich obywateli, którzy regularnie doświadczają w sieci hejtu ze strony osób przekonanych o własnej wyższości, anonimowości i bezkarności. Zespół Prawników chce w ten sposób pokazać, że organy ścigania dysponują odpowiednimi narzędziami do walki z tym zjawiskiem i mają zamiar w końcu z nich skorzystać. I jest tylko jedno „ale”, a mianowicie wszystkie te regulacje dotyczą również dziennikarzy opisujących interwencje i pracę Policji, co może zostać odebrane jako próba zamknięcia wszystkim ust, nawet jeśli rzetelnie wypełniają swoje obowiązki lub przedstawiają niepokojące sytuacje i zjawiska. Czy tak faktycznie będzie? Pewnie przekonamy się za jakiś czas, tymczasem czekamy na Wasze opinie w tej sprawie! 

Źródło: GeekWeek.pl/Twój Kurier Olsztyński