Astronomia
Tak wygląda wstęp do budowy pierwszej chińskiej stacji kosmicznej [FILM]

Państwo Środka stawia na eksplorację kosmosu. Już za 2 lata na orbicie ma powstać stała stacja kosmiczna, a po niej bazy na Księżycu i Marsie oraz kopalnie na planetoidach. Wszystko to m.in. dzięki potężnej rakiecie Długi Marsz 5B.

Chińczycy właśnie wystrzeli w kosmos, na szczycie tej okazałej rakiety, nową załogową kapsułę i statek powrotny. To na ich pokładach w ciągu najbliższych 2 lat polecą w kosmos astronauci na budowaną pierwszą dużą stację kosmiczną. Kapsuła jest udoskonaloną wersją sprawdzonej w boju kapsuły Shenzhou. Na jej pokład może wejść aż 6 astronautów.

Państwo Środka chce w końcu nie tylko rozpocząć programy badawcze obcych światów, jak od dekad czyni to amerykańska NASA, ale również wykorzystać potencjał zasobów znajdujących się na naturalnym satelicie naszej planety lub planetoidach. Mówimy tutaj o surowcach o wartości setek miliardów dolarów. Chiny potrzebują nowych źródeł energii, by dalej się rozwijać.

Naukowcy z Chińskiej Agencji Kosmicznej borykali się ostatnio z dużymi problemami związanymi z rakietą Długi Marsz 5B, ale ostatecznie udało się je pokonać, co udowodnił najnowszy i w pełni pomyślny start rakiety. Niestety, CNSA przyznała jednak, że pojawiły się problemy z eksperymentalnym pojazdem powrotnym. Na jego pokładzie mają być transportowane na Ziemię eksperymenty.

Pojazd pomyślnie wszedł w atmosferę, ale w trakcie lądowania wystąpiły nieznane obecnie anomalie, które doprowadziłyby w regularnym locie do zniszczenia ładunku. Naukowcy będą teraz analizowali dane telemetryczne, by jak najszybciej wyeliminować błędy. Czasu jest coraz mniej, ponieważ Chiny miały zacząć budowę stacji kosmicznej już 2 lata temu.

Przypominamy, że w jeszcze w tym roku Państwo Środka wyśle na Marsa pierwszy w historii łazik w ramach misji Tianwen-1. Jego zadaniem będzie poszukiwanie śladów życia. CNSA planuje również pobranie próbek z powierzchni i przetransportowanie ich na Ziemię w celu bardziej dokładnych badań.

Źródło: GeekWeek.pl/CNSA/SpaceFlightNow / Fot. CNSA