Astronomia
Kawałek chińskiej rakiety Długi Marsz 5B spadł do oceanu, niedaleko Nowego Jorku

Kilka dni temu Chińska Agencja Kosmiczna ostrzegła władze krajów obu Ameryk i południowej Azji o zagrożeniu upadkiem kawałka rakiety nośnej CZ-5B. Miliony ludzi wstrzymało oddech. Chiny znowu straszą świat.

Rakieta Długi Marsz 5B mierzy 30 metrów wysokości, 5 metrów szerokości i waży 20 ton. To najpotężniejsza rakieta zbudowana w historii Chin. To dzięki niej kraj ten chce zbudować swoją pierwszą dużą stację kosmiczną, a także wysłać ładunki na Księżyc

Pojazd odbył lot na orbitę 5 maja. Państwo Środka przetestowało w trakcie misji kapsułę załogową i pojazdy towarowe. Niebawem w kapsułach umiejscowionych na szczycie rakiet Długi Marsz 5B znajdą się astronauci, którzy polecą do nowej stacji kosmicznej.

Gdyby jednak tak potężna rakieta spadła na jakąś metropolię, czyli gęsto zaludnione tereny, to nie obyłoby się bez ofiar i strat materialnych. Dlatego władze Chińskiej Agencji Kosmicznej wystosowały ostrzeżenie do kilku krajów świata o możliwości upadku na ich terytorium kawałków pojazdu kosmicznego.

Największy popłoch wybuchł w Nowym Jorku i Rio de Janerio, gdzie miały przebiegać niektóre trajektorie lotu wraku rakiety. Trzeba tutaj podkreślić, że mówimy o najcięższych szczątkach rakiety, które miały spaść na Ziemię od 30 lat. Wszystko jednak skończyło się pomyślnie. Szczątki rakiety spadły do wód Oceanu Atlantyckiego, bardzo blisko wybrzeży Nowego Jorku (15 minut po przelocie nad NYC). Chociaż nikomu nic się nie stało, to jak widać, zagrożenie było dość duże.

To nie pierwszy raz, gdy Chiny starszą świat upadkiem pojazdów kosmicznych. Kilka lat temu na Ziemią miały spaść elementy małej stacji kosmicznej. W zagrożeniu znalazło się wiele krajów świata. Na szczęście obiekt spadł do wód Oceanu Spokojnego. Dlatego armia USA powołała do życia Siły Kosmiczne, które niebawem będą w stanie uchronić mieszkańców kraju przed tego typu zagrożeniami.

Źródło: GeekWeek.pl/Twitter / Fot. Twitter