Astronomia
NASA publikuje najlepszą w historii wizualizację funkcjonowania czarnej dziury

Dotąd najlepsza wizualizacja tych tajemniczych obiektów powstała na potrzeby... filmu Interstellar. Jednak naukowcy z NASA postanowili nieco ją udoskonalić. Oczywiście, na podstawie nowej wiedzy z projektu Event Horizont.

To dzięki niemu mogliśmy ujrzeć wiosną ubiegłego roku pierwszy w historii obraz cienia horyzontu zdarzeń czarnej dziury, znajdującej się w centrum galaktyki M87. Astronomowie zapowiedzieli również, że w tym roku pokażą światu coś jeszcze bardziej wyjątkowego, a mianowicie pierwszy film, na którym czarna dziura pożera otaczającą ją materię.

Tymczasem zapowiedzią tego wielkiego wydarzenia jest nowa, najdokładniejsza dotąd wizualizacja tych obiektów. Tym razem nie pochodzi ona od speców od efektów specjalnych z Hollywood, tylko od astronomów z NASA i projektu Event Horizont. Ich dzieło zachwyca i jednocześnie przeraża. Możemy bowiem przekonać się, jak potężne i dynamiczne są to obiekty.

Czarna dziura ma tak silną grawitację, że potrafi zagiąć światło, czyli również swój obraz widziany przez nas, za pośrednictwem instrumentów obserwacyjnych. Przestrzeń znajdująca się najbliżej czarnego środka, to horyzont zdarzeń. Po przekroczeniu tej przestrzeni, ani światło, ani materia już nie są w stanie się wydostać z potężnej grawitacji czarnej dziury. Tymczasem, całe otoczenie tych obiektów, to nic innego, jak dysk akrecyjny, po którym płynie materia z niemal prędkością światła.

Jak możecie zobaczyć na wizualizacji, lewa strona dysku akrecyjnego wydaje się jaśniejsza. Dzieje się tak, gdyż materia w tej przestrzeni dysku wiruje z ogromną prędkością w stronę obserwatora, a po prawej stronie dysku już w przeciwną stronę, dlatego, zgodnie z teorią względności Einsteina, jest ciemniejsza.

Chociaż jest to tylko wizualizacja czarnej dziury, to jednak jest zgodna z obrazem tej z centrum M87, uzyskanego w ramach projektu Event Horizont. Naukowcy podkreślają, że w przyszłym roku i w kolejnych latach, postarają się zaprezentować nam jeszcze dokładniejsze obrazy tych fascynujących obiektów. Mają one zbliżyć się jakością do tej najnowszej wizualizacji. Trzymamy kciuki za powodzenie prac i czekamy na ten moment z niecierpliwością.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA