Astronomia
NASA wywołała kolejny pożar w kosmosie. Jego skutki zaskoczyły naukowców [FILM]

Amerykanie intensywnie przygotowują się do powrotu na Księżyc. Jednym z kluczowych projektów programu Artemis jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom przyszłych baz. Dlatego powstał eksperyment z ogniem.

Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przeprowadzono już 1700 najróżniejszych eksperymentów, które przyczyniły się do szybszego rozwoju technologii, z jakimi każdy z nas styka się każdego dnia. Dzięki nim będzie można też zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo kosmicznych turystów oraz przyszłych kolonizatorów Księżyca i Marsa.

Kilka dni temu, NASA zainicjowała eksperyment noszący nazwę Saffire IV. W jego trakcie, naukowcy wywołali pożar na pokładzie statku towarowego Cygnus, który odłączył się od ISS i udał w stronę ziemskiej atmosfery. Pozwoli on poznać wszystkie zagadki rozprzestrzeniania się ognia na pokładach załogowych kapsuł i statków.

Podczas eksperymentu Saffire IV, naukowcy spalili próbkę tkaniny SIBAL, złożonej z 75% bawełny i 25% włókna szklanego. Gdy płomień rozprzestrzenia się wkrótce po zapłonie, widać jasne plamki świecące na szmatce.

Cygnus został wyposażony w liczne czujniki wykrywające poziomy tlenu i dwutlenku węgla, stężenie i objętość dymu oraz temperatury, w różnych miejscach pojazdu. Wewnątrz zamontowano cztery kamery, które pokazują rozmiar i rozprzestrzenianie się płomienia w trybie rzeczywistym. Naukowcy dowiedzieli się również, że rozmiar statku kosmicznego miał większy wpływ na ogień niż wcześniej przewidywano. Te cenne wskazówki pozwolą zbudować o wiele bezpieczniejsze pojazdy.

Jakiś czas temu przeprowadzono eksperyment noszący nazwę Flex-2. Polegał on na wytworzeniu kuli ognia w warunkach mikrograwitacji na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Płomień został zainicjowany za pomocą małej kropli etanolu. Na poniższym filmie możecie zobaczyć powstającą kulę ognia, która chwilę później zaczyna się przemieszczać, przy tym wyglądając jak kijanka.

Płomienie w kosmosie tworzą się i rozpraszają w zupełnie inny sposób, niż ma to miejsce na powierzchni naszej planety. Jest to związane z charakterystyką mikrograwitacji. Na Ziemi chłodnie powietrze opada, natomiast gorące gazy unoszą się. W warunkach nieważkości nie zachodzą takie procesy, więc gazy przybierają postać sferyczną. Oczywiście, cały czas mówimy tutaj o zamkniętych pomieszczeniach, a nie samej przestrzeni kosmicznej, gdzie panuje próżnia i nie może dojść do wybuchu pożaru.

Tego typu badania mają pomóc NASA w opracowaniu lepszych systemów wykrywania i tłumienia pożarów w kosmosie oraz w zbadaniu, jak mikrograwitacja i ograniczona ilość tlenu wpływają na rozmiar płomieni. Jeśli poważnie myślimy o załogowych lotach na Księżyc, Marsa, Wenus i planetoidy, to ochrona astronautów przed pożarem, który mógłby wybuchnąć na pokładach statków w czasie długich misji, jest najwyższym priorytetem.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA