Styl życia
WHO ostrzega, że alkohol odpowiada za 5% przypadków śmierci na całym świecie

Światowa Organizacja Zdrowia skupiła się nie tylko na CoVID-19, ale też na globalnym problemie związanym z nadmiernym spożywaniem alkoholu. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń, że sytuacja jest tragiczna.

Niedawno pojawiły się badania świadczące o tym, że nawet niewielkie ilości spożywanego alkoholu prowadzą do dużego wzrostu prawdopodobieństwa wystąpienia groźnych chorób. Teraz WHO opublikowało raport, z którego możemy dowiedzieć się, że 1 na 20 zgonów na całym świecie spowodowany jest spożywaniem alkoholu.

W skali roku są to nawet 3 miliony osób. Na szczęście ta liczba z roku na rok powoli, ale maleje. 2,3 miliona z tych osób to mężczyźni. Większość zgonów, czyli 28 procent, nastąpiła w wyniku wypadków samochodowych lub samobójstw. Pozostałe 21 procent były związane z problemami z układem trawiennym (19 procent), chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów lub chorób psychicznych.

Światowa Organizacja Zdrowia wylicza, że ok. 7,2 procenta przedwczesnych zgonów związana jest z nadmiernym spożywaniem alkoholu. W ogólnym rozrachunku jest to 5,3 procenta. Eksperci biją na alarm i wskazują na wciąż zbyt małą świadomość u ludzi dotyczącą wielkiego wpływu alkoholu na nasze zdrowie.

Na całym świecie aż 2,3 miliarda ludzi często sięga po alkohol, z czego 237 milionów mężczyzn i 46 milionów kobiet boryka się z poważnymi problemami zdrowotnymi związanymi właśnie z mocnymi trunkami. Co najgrosze, najczęściej na Ziemi, bo w aż 45 procentach, ludzie sięgają po wysokoprocentowy alkohol, a sporo rzadziej po piwo (37 procent) i wino (12 procent).

Cieszy natomiast fakt, że w ciągu ostatnich 4 lat globalna liczba zgonów spowodowana alkoholem spadła z 5,9 procenta do 5,3 procenta. WHO podkreśla, że chociaż świadomość u ludzi wzrasta, to jednak wciąż pozostawia to dużo do życzenia i w tej materii trzeba uczynić jest dużo więcej.

Źródło: GeekWeek.pl/CNN / Fot. Pexels