Tajemniczy obiekt pojawił się na niebie niedaleko japońskiej Fukushimy [FILM]

Japońskie media zastanawiają się, czym jest obiekt, który wczoraj pojawił się niebie pomiędzy miastem Sendai i Fukushimą. Wyjaśnienie zagadki jest prozaiczne. Wystarczy obejrzeć lepszej jakości zdjęcia.

Mieszkańcy północno-wschodniej części Kraju Kwitnącej Wiśni przez kilkanaście minut mogli obserwować na pogodnym niebie tajemniczy, sferyczny obiekt. Wielu uważa, że było to UFO lub pojazd szpiegowski Korei Północnej. Tymczasem nic takiego nie mogło mieć miejsca, ponieważ od początku był on obserwowany przez japońską armię.

Mieszkańcy zaniepokoili się, gdy władze prefektury Miyagi i Fukushima oraz sam Narodowy Instytut Meteorologii poinformowali, że nie mają pojęcia, czym jest ten obiekt i nie należy on do nich. W mediach pojawiły się materiały wideo i zdjęcia, ale obiekt przemieszczał się na dużej wysokości i ciężko było przyjrzeć się mu bliżej.

Reklama

Później entuzjaści astronomii i fani fotografii chwycili za swoje profesjonalne sprzęty. Natychmiast zaowocowało to lepszymi filmami i zdjęciami. Stało się jasne, że mamy do czynienia z balonem meteorologicznym i podwieszonym do niego sprzętem pomiarowym. Chociaż z daleka instalacja wyglądała jak krzyż, w rzeczywistości jest to rusztowanie, na którym zainstalowano panele solarne i kilka instrumentów badawczych.

Panele solarne przeznaczone są do zasilania elektroniki pomiarowej, natomiast sama elektronika może badać stężenie groźnych substancji w atmosferze. Chociaż wciąż nie wiadomo, kto wypuścił balon i jakie jest jego przeznaczenie, eksperci od takich instalacji badawczych sądzą, że może należeć do armii. Dlatego nie pojęła ona żadnych kroków w celu neutralizacji tego obiektu, gdy tylko pojawił się on nad miastem. W końcu na pokładzie mogła znajdować się bomba, więc istniało realne zagrożenie dla mieszkańców.

Prawdopodobnie armia prowadzi jakieś tajne eksperymenty związane z nowym systemem lotniczego monitoringu obszaru północno-wschodniej Japonii lub odbywają się tam pomiary na potrzeby wciąż prowadzonej akcji oczyszczania zgliszczy reaktorów po katastrofie w elektrowni jądrowej w Fukushimie, do której doszło w 2011 roku.

Źródło: GeekWeek.pl/ANN News / Fot. ANN News

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy