Astronomia
Na Jowiszu pojawił się nowy, tajemniczy wir. Czym jest ten obiekt? [ZDJĘCIA]

Największa planeta Układu Słonecznego nie przestaje nas zadziwiać. Tym razem jej obserwacje zaowocowały wykryciem tworzącego się nowego wiru. Astronomowie uważają to za coś wyjątkowego w historii badań kosmosu.

Najnowszy obraz największej planety Układu Słonecznego, opublikowany przez NASA, kolejny raz zachwyca i ujawnia przed nami dramatyczne zjawiska zachodzące w gęstej atmosferze tego fascynującego gazowego olbrzyma. Został on wykonany przez Clyde'a Fostera, dyrektora sekcji Obserwacji Nieba Towarzystwa Astronomicznego w RPA.

Na obrazie możemy zobaczyć formujący się nowy wir, który pojawił się w bardzo ciekawym miejscu, bo pomiędzy słynną Wielką Czerwoną Plamą a antycyklonem o nazwie S2-AWO A7, czyli w tzw. punkcie Clyde'a. Nowy wir konwekcyjny znajduje się na południowej półkuli planety.

Biała plama pojawiła się na obrazach wykonywanych w filtrze wrażliwym na emisję fal o długości odpowiadającej metanowi. Astronomowie z NASA mają powód do radości, ponieważ nie tylko udało się go dobrze uwiecznić na obrazach z Ziemi, ale również z sondy Juno. Obecnie orbituje ona wokół Jowisza, a kilka dni temu wykonała bliski przelot właśnie nad regionem nowego wiru.

Dzięki temu możemy teraz zobaczyć go w pełnej krasie. Trzeba przyznać, że nowy nabytek Jowisza bardzo przypomina Wielką Czerwoną Plamę, tyle że jest od niej dużo mniejszy i ma inny kolor.

Zjawiska powstające oraz rozwijające się w gęstej atmosferze Jowisza są znacznie bardziej dynamiczne, niż nam się wydaje i determinowane są z wnętrza planety. Tak naprawdę to, co widzimy na obrazach jest tylko wierzchołkiem góry lodowej tych zjawisk. Ciemne obszary atmosfery są znacznie gorętsze od jaśniejszych. Takie informacje dostarczył nam instrument JIRAM, który obserwuje planetę w podczerwieni.

Badania pokazały nam też, że gęsta atmosfera giganta składa się z trzech warstw. Najwyższą stanowi głównie amoniak, środkową amoniak oraz siarka, a w najniższej znajduje się woda i lód. Teraz wszystko w rękach inżynierów odpowiedzialnych za misję sondy Juno, którzy będą musieli wykorzystać jej bliskie przeloty nad planetą oraz zainstalowany na jej pokładzie spektrometr na podczerwień i radiometr mikrofalowy do lepszego zmapowania głębi atmosfery.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA /JPL/SwRI/MSSS/Clyde Foster/Kevin M. Gil