Internet
Elon Musk zbuduje kosmiczny internet Starlink za darmo i jeszcze na tym zarobi

Miliarder i jego zespół wczoraj przeprowadzili dwa starty swoich rakiet. Jedna misja dotyczyła wysłania na orbitę mikrosatelitów Starlink, a druga była testem nowego prototypu statku Starship. Obie przebiegły pomyślnie.

SpaceX ma teraz w przestrzeni kosmicznej ok. 700 mikrosatelitów kosmicznego internetu o nazwie Starlink. Dzięki niemu skomunikuje ze sobą najbardziej dzikie i pozbawione infrastruktury telekomunikacyjnej obszary naszej pięknej planety. Jest to projekt historyczny, który będzie wstępem do zapewnienia szybciej wymiany informacji pomiędzy Ziemią a Księżycem oraz Marsem i zbudowanymi tam koloniami.

Na razie cała uwaga Elona Muska i jego ludzi skupia się jednak na Ziemi, a dokładnie Stanom Zjednoczonym. Może wydawać się to dziwne, ale w tym kraju na co dzień funkcjonuje dziesiątki tysięcy firm, które nie mają stałego dostępu do globalnej sieci. Nie wspominając już, jak dużej dotyczy to części obywateli. Dzięki mikrosatelitom SpaceX ich rozwój znacznie przyspieszy i przełoży się to również na PKB kraju, które cierpi w wyniku pandemii koronawirusa.

SpaceX może jednak nie tylko odmienić nie do poznania interakcję milionów ludzi ze skarbnicą wiedzy, jaką jest Internet, ale również może zbudować go całkowicie za darmo i jeszcze na tym sporo zarobić. W październiku Federalna Komisja Łączności (FCC) ogłosi konkurs na zapewnienie dostępu do sieci 6 milionom gospodarstw domowych w USA. Rząd oferuje nawet 16 miliardów dolarów na elektryfikację najmniej zaludnionych obszarów kraju.

Firma Elona Muska bez problemu zgarnie większą część tej sumy, a nawet otrzyma jeszcze parę miliardów od armii, która zamierza wykorzystać Starlink na swoje potrzeby. Wymagania FCC nie są wygórowane, ponieważ w zupełności wystarczy 25 Mbps przy pobieraniu i 3 Mbps przy wysyłaniu. Tymczasem Starlink już teraz oferuje połączenia z globalną siecią z prędkością ok. 50 Mb/s (download) i ok. 15 Mb/s (upload), a wszystko to przy pingu na poziomie od 30 do 90 ms. Musk zapewnia, że niebawem będzie dużo lepiej.

Na orbicie znajduje się obecnie ok. 700 mikrosatelitów. SpaceX planuje, że do 2023 roku ma być ich już 4400, a docelowo będzie ponad 20 tysięcy. Podstawową zdolność operacyjną konstelacja osiągnie wówczas, gdy będzie aktywowanych ok. 800 urządzeń. Ten moment może nastać w ciągu następnych dwóch miesięcy, zatem na początku przyszłego roku SpaceX powinno już rozpocząć komercyjną sprzedaż swoich usług na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady, a w kolejnych latach na całej planecie.

Źródło: GeekWeek.pl/FCC/SpaceX / Fot. SpaceX