Astronomia
NASA zapłaci firmom za pobranie i dostarczenie na Ziemię próbek z Księżyca

Amerykańska agencja kosmiczna ma ambitny plan ponownego wysłania astronautów na Księżyc, ale nie zamierza tego robić kosztem ich bezpieczeństwa, dlatego najpierw solidnie się do tego przygotuje.

NASA poinformowała właśnie, że w ramach swojego programu, który zakłada wysłanie na Księżyc pierwszej kobiety i kolejnego mężczyzny, zgłosi się po pomoc również do prywatnych firm. A wszystko po to, żeby zebrać próbki kurzu i skał z powierzchni naszego naturalnego satelity, co może pomóc w lepszym przygotowaniu misji i jej uczestników. Agencja poprosiła więc różne koncerny o składanie swoich propozycji w zakresie pozyskania kosmicznych zasobów i jak zapewniła jest otwarta na współpracę również z firmami spoza Stanów Zjednoczonych. 

Jak podkreślają bowiem jej przedstawiciele, kluczem jest nie tylko bezpieczeństwo załogi, bo program Artemis skupia się również na stopniowym przygotowywaniu architektury niezbędnej do eksploracji Księżyca, a nie tylko ponownym postawieniu na nim stopy.Zaangażowanie w przygotowania komercyjnych firm ma znacznie usprawnić ten proces, a także zagwarantować rozwiązania zrównoważone, innowacyjne i w zasięgu finansowym agencji - wszystko w imię nowej ery eksploracji i odkryć, z których skorzysta cała ludzkość. 

Jeżeli zaś chodzi o wymagania, to zainteresowane firmy muszą uzyskać niewielkie próbki z dowolnego miejsca na powierzchni Księżyca, udokumentować cały proces, dostarczyć do NASA próbki wraz z całą dokumentacją oraz danymi pozwalającymi na zidentyfikowanie miejsca pozyskania oraz przenieść na agencję prawo własności próbek. NASA ma nadzieję, że uda się tego dokonać przed 2024 rokiem, bo właśnie wtedy chciałaby odbyć lot na Księżyc i wydaje się to realne, szczególnie że w grę wchodzi otwarta konkurencja między firmami z całego świata, a agencja może wybrać więcej niż jedną propozycję. 

Jeśli zaś chodzi o wynagrodzenie, NASA zapłaci ustaloną kwotę w 3 ratach - 10% po wygraniu konkursu, 10% na starcie misji oraz pozostałe 80%, jeśli ta się powiedzie. Agencja ma taką właśnie nadzieję, bo gra toczy się tu nie tylko o powrót na Księżyc, ale i przygotowanie do misji marsjańskich. - W ciągu następnej dekady program Artemis położy podwaliny pod zrównoważoną długoterminową obecność na powierzchni Księżyca i wykorzysta to do przetestowania systemów i operacji w głębokim kosmosie zanim zdecyduje się na lot na Marsa - czytamy na blogu. Przy okazji warto też wspomnieć, że misja pozyskania próbek jest jedną z wielu, jakie NASA prowadzi w ramach przygotowań do misji Artemis, a co więcej współpracuje też a Europejską Agencją Kosmiczną w zakresie sprowadzenia próbek marsjańskiej gleby na Ziemię.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA