Ekotechnologia
Airbus pokazał pierwszy samolot napędzany wodorem. Wygląda futurystycznie [FILM]

Europejski koncern lotniczy stawia na ekologiczne technologie, które pozwolą uczynić przemysł lotniczy przyjazny środowisku naturalnemu. Jak Airbus tego dokona? Za pomocą takich niesamowitych maszyn.

Airbus zaprezentował koncepcję pierwszego na świecie bezemisyjnego samolotu pasażerskiego, który miałby wejść do służby już w 2035 roku. Koncern ujawnił, że obecnie w jego zakładach trwają prace nad budową pierwszego prototypu takiej maszyny. Proces ten będzie trwał kilka lat, ale za dekadę mają nastąpić pierwsze obloty w pełni ekologicznej maszyny.

Inżynierowie stawiają na wodór. Wielu uważa, że to paliwo przyszłości nie tylko w kwestii wykorzystania go w pojazdach poruszających się po drogach, ale również w powietrzu. Efekty pracy napędów wodorowych to tylko para wodna. Na całym świecie z roku na rok powstaje coraz więcej stacji ładowania wodorem oraz zakładów produkcji tego typu ogniw.

Co ciekawe, aktualnie pionierem rozwoju technologii wodorowych jest Japonia, ale ogromne doświadczenie w tej materii mają również Niemcy. Teraz, gdy rozwój technologii poszedł mocno do przodu, w końcu uda się zrealizować wizję zastąpienia paliw węglowodorowych ekologicznymi ogniwami wodorowymi.

Wracając do koncepcji samolotu Airbusa, maszyna o nazwie ZEROe pod żadnym kątem nie będzie przypominała zwykłych samolotów pasażerskich, które możemy zobaczyć na niebie. Maszyna ma być zaprojektowana i zbudowana od podstaw wedle najnowocześniejszych technologii aerodynamicznych. Europejski koncern chce, by podróże ZEROe były niezapomnianą przyjemnością.

Samolot ma posiadać sześć potężnych elektrycznych silników, które mają pomóc mu rozwijać prędkość przekraczającą 800 km/h, ale jednocześnie cała konstrukcja ma zapewnić bardzo niski poziom hałasu na obszarach, gdzie będą odbywały się starty, przeloty i lądowania. ZEROe ma w tej wersji dysponować zasięgiem na poziomie 2 tysięcy kilometrów i zabrać na pokład do 200 osób.

Źródło: GeekWeek.pl/Airnus / Fot. Airbus