Podróże
Rewolucja w podróżowaniu, amerykańskie linie lotnicze kupują latające taksówki

Teraz już możemy być pewni, że ten środek transportu zrobi prawdziwą furorę na całym świecie. Jeszcze niedawno nikt w to nie wierzył, a teraz linie lotnicze inwestują miliony dolarów w ich zakup.

United Airlines, jedna z największych linii lotniczych w Stanach Zjednoczonych i na świecie właśnie zdecydowała się zainwestować grube miliony dolarów w latające taksówki. Mówimy tutaj o zakupie 200 pojazdów, które będą zapewniały szybki i bezpieczny transport pasażerów pomiędzy miastami a portami lotniczymi, ale i nie tylko. W grę będzie również wchodziło podjęcie chętnych z dowolnej lokacji.

Przewoźnik zdecydował się na elektryczne pojazdy typu VTOL, czyli zdolne do pionowego startu i lądowania. Chodzi o latające taksówki o nazwie Archer od kalifornijskiej firmy Mesa Airlines. Archer mogą odbywać loty na dystansie nawet 95 kilometrów z prędkością 240 km/h. Firma twierdzi, że ten krok United Airlines zbliży przewoźnika do realizacji iście ekologicznej wizji przyszłości, w której dzięki elektrycznym taksówkom uda się obniżyć emisję CO2 na pasażera o nawet 50 procent.

Jednak ma tu znaczenie nie tylko ekologiczny trend i możliwość finansowania rządowego takich projektów, ale również taki pomysł stworzy nowe miejsca pracy dla tysięcy pracowników, dzięki czemu będzie można odbudować rynek lotniczy, który bardzo boleśnie doświadczyła pandemia CoVID-19. Na całym świecie taka forma transportu jest na wagę złota. Biznesmeni są gotowi wydać każdego dolara na szybki transport, gdy w grę wchodzi załatwianie bardzo ważnych interesów w różnych częściach planety. W końcu czas to pieniądz.

Pierwsze w pełni elektryczne i autonomiczne latające taksówki mają zacząć transportować pasażerów pomiędzy kluczowymi lokacjami w centrach miast do portów lotniczych za 2 lata. Wiele firm zamierza nawet wybudować ogromne porty przesiadkowe pomiędzy lotniskami a największymi światowymi metropoliami. Pierwsze takie maszyny mogą pojawić się w Korei Południowej, Chinach czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a później również w USA.

Źródło: GeekWeek.pl/United Airlines/Mesa Airlines / Fot. Mesa Airlines