Astronomia
Dlaczego NASA nie publikowała obrazów RAW z marsjańskiego łazika Perseverance?

Amerykańska Agencja Kosmiczna zawiodła fanów eksploracji obcych światów. Dziś mija trzeci dzień od lądowania nowego łazika na Marsie, a tymczasem mieliśmy możliwość zobaczyć zaledwie trzy zdjęcia RAW.

Czym są obrazy RAW? To wszystkie obrazy, jakie wykonywane są przez zestaw kamer nawigacyjnych zainstalowanych na pokładzie łazików eksplorujących Czerwoną Planetę. Są to obrazy oryginalne, nie modyfikowane i pochodzą z kamer typu Hazcam, dzięki czemu każdy może zobaczyć powierzchnię Marsa z najciekawszej perspektywy, czyli całego otoczenia robota (zobacz tutaj).

Niestety, przez weekend NASA opublikowała na dedykowanej witrynie tylko trzy obrazy RAW. Można śmiało rzec, że to jakaś parodia. Entuzjaści eksploracji obcych planety są zbulwersowani podejściem NASA. Już nawet w przypadku poprzedniego łazika o nazwie Curiosity, agencja natychmiast zaczęła publikować obrazy RAW. W ciągu kilka dni nazbierało się ich setki. Do tej pory agencja opublikowała już 300 tysięcy obrazów RAW z Curiosity.

Co się dzieje w przypadku łazika Perseverance? Nie wiadomo, NASA nie udziela informacji na zapytania astronomów i fanów kosmosu. Na pewno nie wystąpiły jakieś awarie techniczne, ponieważ NASA informowała, że wszystkie systemy działają poprawnie. Nawet dron-helikopter jest w świetnym stanie i zgłasza gotowość do odbycia pierwszego lotu.

Dlaczego zatem przez weekend nie pojawiały się obrazy RAW? Być może właśnie ze względu na weekend lub inżynierowie najpierw woleli uzyskać informacje o stanie technicznym robota i systemów, niż raczyć oczy fotkami powierzchni Marsa. Entuzjaści teorii spiskowych mają jednak nieco inne wytłumaczenia. Już na pierwszych trzech obrazach RAW są widoczne dziwne formacje skalne. Podobno NASA zastanawia się, czy opublikować lepsze fotki czy pojechać robotem dalej, by je ominął i dopiero wtedy zaczną udostępniać w sieci pojawiać już normalne RAWy.

Jak jest w rzeczywistości? Wygląda na to, że ktoś z obsługi technicznej zwyczajnie zapomniał aktywować transfer obrazów na witrynę lub cenzura obrazów wydłużyła się (tak NASA ogląda skrupulatnie każde zdjęcie przed publikacją), gdyż kilka godzin temu zaczęły się one tam pojawiać. W tej chwili opublikowano już 148 obrazów RAW, pochodzących z kilku różnych kamer Hazcam. Jeśli NASA nadal nie będzie publikować na bieżąco obrazów RAW, to możemy być pewni, że wybuchnie afera o zasięgu globalnym. Na razie na pierwszych fotkach możemy zobaczyć nieco niebieskawe marsjańskie niebo. I ten fakt już wielu zdziwił, bo agencja upiera się, że na tej planecie niebo ma kolor pomarańczowy.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA