Mobile
Huawei inwestuje w farmy świń. To sposób na ratowanie biznesu z powodu sankcji USA

Amerykańskie sankcje robią swoje, mocno wpływając na smartfonowy biznes chińskiego producenta, nic więc dziwnego, że ten szuka nowych źródeł dochodu, czasami trochę niecodziennych.

Na skutek sankcji nałożonych w maju 2019 roku przez administrację Donalda Trumpa, Huawei wylądowało na amerykańskiej czarnej liście handlowej, co skutecznie uniemożliwia lokalnym koncernom współpracę z chińskim producentem. Oznacza to, że Chińczycy zostali odcięci zarówno od hardware’u (np. od Qualcomm), jak i software’u (np. Google), z którego korzystali w przypadku swoich smartfonów i ich smartfony musiały trafić na rynek bez wielu kluczowych dla użytkowników funkcji. Bo o ile z brakiem amerykańskich układów można było sobie poradzić, tak brak wsparcia dla aplikacji i funkcjonalności Google jest mocno dotkliwy, o czym przekonało się Huawei przy premierze modeli Honor 9X Pro czy Mate XS.

W efekcie Huawei zanotowało znaczny spadek sprzedaży smartfonów, a konkretniej o 42% w ostatnim kwartale ubiegłego roku - w czwartym kwartale 2020 roku udało mu się sprzedać 32 mln urządzeń, podczas gdy rok wcześniej było to 56 mln. Co więcej, to jeszcze nie koniec spadków, bo firma już poinformowała swoich dostawców, że spodziewa się w tym roku spadku o ok. 60%, co przełożyć się ma na sprzedaż 70 mln smartfonów w 2021 roku w porównaniu do 189 mln sprzedanych w 2020. Co warto podkreślić, Huawei było jedyną firmą z pierwszej piątki największych producentów na świecie, która w ostatnim kwartale zanotowała spadek.

Co więcej, problem ze smartfonami to jedno, bo wiele krajów z powodu obaw o bezpieczeństwo państwowe zbanowało również udział Huawei w budowie infrastruktury sieci 5G, pozbawiając firmę kolejnego źródła dochodu. Nic więc dziwnego, że Huawei rozgląda się za alternatywnymi sposobami zarobku i docierają do nas informacje o inwestycjach w chmurę, urządzenia wearable, inteligentne samochody oraz bardziej tradycyjne gałęzie przemysłu, jak wydobycie węgla i… hodowla świń.

Te ostatnie są szczególnie interesujące, bo mowa o technologiach sztucznej inteligencji, które mają pomóc rolnikom w szybkim wykrywaniu chorób i śledzeniu świń. System rozpoznawania twarzy jest w stanie identyfikować poszczególne zwierzęta, podczas gdy inny monitoruje ich wagę, dietę i poruszanie się. Co więcej, firma planuje również poprawić bezpieczeństwo i wydajność biznesów związanych z wydobyciem węgla. - Hodowla świń jest kolejnym przykładem tego, jak próbujemy rewitalizować niektóre tradycyjne branże za pomocą technologii ICT (Information and Communications Technology), podnosząc ich wartość w erze 5G - tłumaczy rzecznik Huawei.

Źródło: GeekWeek.pl/Huawei