Medycyna
Sztuczna inteligencja stworzy szczepionkę na koronawirusa i ptasią grypę

Dobrodziejstwa płynące z technologii sztucznej inteligencji są nie do przecenienia. Najlepszym tego przykładem może być najnowsze osiągnięcie ze świata medycyny, gdzie z jej udziałem powstał pierwszy lek na groźną chorobę.

Koncerny farmaceutyczne zapowiadają, że jeszcze w tej dekadzie na rynku będzie dostępnych kilka specyfików stworzonych z udziałem technologii sztucznej inteligencji. Te leki i szczepionki są obecnie w fazie przygotowań, a dzięki SI, można znacząco przyspieszyć nad nimi prace oraz wykonywać symulowane testy np. na superkomputerach lub pierwszych maszynach kwantowych.

Mało osób wie, że to algorytmy sztucznej inteligencji pomogły opracować szczepionkę Pfizera czy Moderny na CoVID-19. Jeśli ptasia grypa H5N8 zacznie zagrażać ludziom, podobnie jak SRAS-CoV-2, to koncerny farmaceutyczne sięgną po najnowsze technologie AI i maszyny kwantowe, by przyspieszyć prace nad nowymi szczepionkami.

Tymczasem sztuczna inteligencja pomogła opracować specyfik, który ma polepszyć jakość życia ludzi borykających się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi (OCD). SI opracowała molekułę określanej jako DSP-1181. Stanowi ona kluczowy element nowego specyfiku. Sztuczna inteligencja, a w zasadzie specjalnie zaprojektowany do takich działań algorytm uczenia maszynowego, przeanalizował ogromną bazę danych związków chemicznych i interakcję pomiędzy nimi, a w efekcie tego pomógł naukowcom przygotować na tej podstawie świetnej jakości specyfik.

Trzeba tutaj mocno podkreślić, że technologie sztucznej inteligencji pozwolą firmom farmaceutycznym obniżyć czas i koszty badań nad nowymi lekami i ich produkcji. Ten fakt zaczyna już przekładać się nie tylko na szerszą dostępność nowych specyfików, ale również na ich cenę, która jest sporo niższa niż dotychczas.

Co niezwykłe, przedstawiciele startupu Exscientia i japońskiej firmy farmaceutyczną Sumitomo Dainippon Pharma, którzy odpowiadają za badania nad DSP-1181, chwalą się, że dzięki sztucznej inteligencji nowy lek udało się opracować 5 razy szybciej w porównaniu z tradycyjnymi, dotychczas stosowanymi metodami. To niesamowite dokonanie, ale jeszcze za wcześnie na świętowanie.

Teraz przed molekułą DSP-1181 jeszcze pozostało najważniejsze zadanie. Specyfik, który ją zawiera, musi przejść testy kliniczne. Dopiero wówczas będzie mógł zostać dopuszczony do sprzedaży i zacząć odmieniać na lepsze życie ludzi cierpiących na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Naukowcy są jednak dobrej myśli i wskazują, że ten etap przebiegnie pomyślnie. Pozostaje nam tylko trzymać za to kciuki.

Źródło: GeekWeek.pl/EuropeanPharmaceuticalReview/ Fot. MaxPixel