Medycyna
Pfizer zmienia zasady przechowywania swojej szczepionki przeciwko CoVID-19

W obliczu dużych braków koncern rezygnuje z pewnych zasad „nadbezpieczeństwa” w zakresie stosowania i przechowywania swoich szczepionek. Czy mamy czego się obawiać? Zaraz się dowiecie.

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że jak wynika z najnowszej publikacji w New England Journal of Medicine, szczepionka firm Pfizer i BioNTech chroniąca przed COVID-19 wykazuje skuteczność 92.6% już po pierwszej dawce. Może być trochę niepewności, jeśli chodzi o czas trwania ochrony po pojedynczej dawce, ale podanie drugiej dawki w ciągu miesiąca po pierwszej, zgodnie z rekomendacjami, jest bezpieczne. Oznacza to, że można odsunąć od siebie w czasie oba wymagane szczepienia, zachowując wysoką skuteczność, co może pozwolić na wyszczepienie większej liczby osób. Teraz zaś docierają do nas informacje zgłoszone do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków, z których wynika, że Pfizer twierdzi, że jego szczepionka mRNA jest w wyższych temperaturach stabilna przez dłuższy czas niż pierwotnie sądzono. 

Nowe rekomendacje sugerują, że może być przechowywana w zamrażalniku w temperaturze -15℃, co pozwala na większą elastyczność w zakresie metod dostawy i przechowywania. Należy bowiem wspomnieć, że choć szczepionka BioNTech i Pfizera może się pochwalić imponującą skutecznością, to od początku wiadomo było, że jest z nią pewien problem, a mianowicie wymagała ekstremalnie niskich temperatur, by uniknąć degradacji. Standardowe farmaceutyczne zamrażarki oferują zakres temperatur od -25℃ do -15℃, a szczepionka Pfizer wymagała przechowywania w takich specjalistycznych z ultraniskimi temperaturami, tj. od -80ºC do -60ºC. Jest to ogromny problem logistyczny, bo duża część świata nie ma dostępnych łańcuchów dostaw o tak niskich temperaturach i choć koncern opracował pewien system pakowania, żeby nieco ułatwić dystrybucję szczepionki, to dostawy wciąż są bardzo trudne. 

Wygląda jednak na to, że to się niedługo zmieni, bo zdaniem koncernu najnowsze badania pokazały, że szczepionka pozostaje stabilna przez co najmniej dwa tygodnie, jeśli jest przechowywana w normalnych zamrażarkowych temperaturach, tj. od -25°C do -15°C. Wystarczy więc kilka specjalnych pozwoleń i proces dystrybucji powinien się znacznie usprawnić - dlaczego dopiero teraz? Pfizer twierdzi, że badania w tym zakresie trwały od dawna, ale że mamy do czynienia z nową technologią szczepionek, to byli bardzo ostrożni w rekomendacjach do czasu zebrania potrzebnych danych.

- Naszym priorytetem było szybkie opracowanie bezpiecznej i skutecznej szczepionki i sprawienie, by była dostępna dla najbardziej narażonych ludzi na świecie, by ratować życie. W tym samym czasie bez chwili przerwy zbieraliśmy dane, które mogłyby pozwolić na przechowywanie szczepionki w -20℃. Zebrane dane mogą pozwolić na wygodniejsze obchodzenie się ze szczepionką w magazynach i centrach szczepień, dając większą elastyczność - tłumaczy firma. Przypominamy, że tym samym szczepionka Pfizera będzie przechowywana już niebawem tak samo jak druga szczepionka mRNA na rynku, a mianowicie ta od firmy Moderna, która od początku ma w wymaganiach temperatury od -25 do -15℃.

Źródło: GeekWeek.pl/Pfizer / Fot. Pexels